Tusk na prezydenta? Duda: Nie boję się go, jego plan nie wypalił

03.06.2019 10:26
Donald Tusk na prezydenta? Andrzej Duda dla Sieci: Nie boję się go
fot. AFP/EAST NEWS

Andrzej Duda w pierwszym wywiadzie po wyborach do europarlamentu skomentował m.in. kampanię Koalicji Europejskiej. Jak mówił, nie wyklucza tego, że Donald Tusk będzie chciał stanąć na czele jakiegoś nowego ruchu politycznego. Na pytanie, czy przed wyborami prezydenckimi czuje jego oddech na plecach, Duda stwierdził, że nie: „Robię swoje” – podsumował.

Andrzej Duda w opublikowanym w poniedziałek wywiadzie dla „Sieci” skomentował wyniki wyborów do europarlamentu. „Dla dzisiejszej opozycji to na pewno nie jest sytuacja korzystna. W oczywisty sposób przewagę zyskuje Prawo i Sprawiedliwość. Gdy byłem jeszcze w partii, mówiliśmy, że wybory europejskie są dla nas najtrudniejsze. Że nasz elektorat nie był nimi za bardzo zainteresowany. Dziś już nikt tak nie powie” – stwierdził prezydent.

W kontekście wyborów padło nazwisko szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, którego dziennikarz „Sieci” nazwał „bronią ostateczną” Koalicji Europejskiej.

I to, jak widać, nie zadziałało. Cały ten plan się nie udał. To wokół wystąpień Tuska robiono największy szum. […] Ewidentnie się spodziewali zwycięstwa, a wyszła zdecydowana porażka.

Czy według Dudy Tusk wróci do polskiej polityki? „Nie wykluczam tego, że chciałby stanąć na czele jakiegoś ruchu politycznego. Tak jak kiedyś wyciągnął polityków z Unii Wolności i stworzył PO. Być może powtórzy ten manewr z Koalicją Europejską, a szczególnie z Platformą” – skomentował prezydent. Jak dodał, Tusk „wyciągnie tych, którzy mu będą pasowali, dołączy jeszcze parę osób z Nowoczesnej, może z SLD, wtedy PO podzieli los Unii Wolności. I wtedy będzie mógł opowiadać, że to, co stworzył, to jakaś nowa jakość w polityce, że ma czystą kartę”.

Zobacz także

Na pytanie, czy to może być przygotowywanie sobie zaplecza do przejęcia Pałacu Prezydenckiego w 2020 roku, odparł: „Zobaczymy”.

Myślę, że będą inni kandydaci w wyborach prezydenckich. Zapewne, jak zawsze, możemy w tym wyścigu liczyć na pana Janusza Korwin-Mikkego.

Tymczasem wielu widzi Donalda Tuska jako głównego kontrkandydata Dudy. Czy obecny prezydent „czuje oddech” Tuska na plecach? Nie, „robi swoje”.

Zobacz także

Natomiast w przyszłorocznej kampanii Duda widziałby na pewno u swojego boku Beatę Szydło, która szefową jego kampanii była właśnie w wyborach prezydenckich w 2015 roku. „Dodawała mi sił swoją postawą, wielkim spokojem i ciepłem” – wspominał Duda i dodał, że dziś Szydło z jeszcze większym doświadczeniem i poparciem sprawdziłaby się doskonale.

RadioZET.pl/Sieci