Zamknij

Tusk: "Mam jednego oponenta. Trzeba rozliczyć PiS z łamania prawa"

03.08.2021 21:52
Donald Tusk o odsunięciu PiS od władzy
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Będę trzymał kciuki za Szymona Hołownię i za PSL, chciałbym, żeby byli jak najsilniejsi. Mam jednego oponenta, PiS – powiedział w wywiadzie dla tygodnika "Polityka" lider PO Donald Tusk. Zapowiedział gotowość do współpracy w ramach demokratycznej opozycji.

Donald Tusk w wywiadzie dla "Polityki" uzasadnił motywy swojego powrotu do polskiego życia publicznego po siedmiu latach pracy w Brukseli. Opowiedział też o taktyce w PO, która ma pozwolić na zwycięstwo wyborcze z PiS.

– Na pewno za Szymona Hołownię i za PSL będę trzymał kciuki. Chciałbym, żeby byli jak najsilniejsi, naprawdę, ja mam jednego oponenta, jednego konkurenta – PiS. Będę otwarty na każdą formułę współpracy, ale rozumiem też i szanuję potrzebę budowania odrębnych nurtów, które idą w podobnym kierunku. Nie będę się narzucał, będę otwarty na wszystkie demokratyczne środowiska – powiedział Donald Tusk.

Donald Tusk dla "Polityki": "Trzeba rozliczyć PiS z łamania prawa"

Były premier był pytany o niezbędne warunki, dzięki którym zwycięstwo wyborcze z PiS będzie znów możliwe. – Każdy po stronie opozycji ma jakąś rolę do odegrania [...] nikt nikogo nie powinien upokarzać, narzucać się, każdy powinien wykonać swoją pracę. Dwuznaczny flirt z PiS i ostry konflikt wewnętrzny mogą spowodować, że zabraknie skutecznego partnera na lewicy, choć mam nadzieję, że nie powtórzy się historia z 2015 roku – powiedział lider PO, przypominając oddzielny start partii lewicowych. Zakończył się on klęską całej lewicy, co uwarunkowało zdobycie samodzielnej władzy przez populistyczny PiS.

Tusk odniósł się też do pytania, czy walkę o wyborców widzi we wspólnym listach, czy bloku różnych partii. Ponownie nawiązał do lidera Polski 2050. – Ostatnio Szymon Hołownia dość dowcipnie zauważył, że mój powrót nie oznacza, że on mi usiądzie na kolanach. Niniejszym oświadczam, że miejsce na moich kolanach jest zarezerwowane dla wnucząt i nikt więcej się nie zmieści. Jesteśmy w stałym kontakcie z liderami ugrupowań demokratycznych. Mam duże zaufanie do ich poczucia odpowiedzialności i instynktu samozachowawczego. Wybierzemy wspólnie optymalny wariant wyborczy – oświadczył półżartem były premier.

Zapytany o program wyborczy wspomniał o czterech głównych aspektach. Zaczął od naprawy praworządności. – Po pierwsze – odsunięcie PiS od władzy to program pozytywny, konkretny i skomplikowany. Dotyczy fundamentów państwa demokratycznego i praworządnego. Przygotowane są już, wspólnie ze środowiskami prawniczymi, projekty odbudowy ładu konstytucyjnego i naprawy sądów. Radykalna reforma czeka media publiczne. Trzeba będzie uczciwie rozliczyć PiS z łamania prawa i z korupcji, a równocześnie zaproponować ich wyborcom polityczny pokój – powiedział Tusk.

"Aby pieniędzy Polaków nie zżarła inflacja"

W dalszej części mówił o "przywróceniu stabilizacji finansowej, tak aby 500 plus i generalnie pieniędzy Polaków nie zżarła inflacja". – Po trzecie – Polska przyszłości. Aktywna postawa wobec kryzysu klimatycznego i środowiskowego, szkoła, która nie jest ofiarą cyfrowej rewolucji, ale uczy, jak z niej mądrze korzystać, która da swoim uczniom kompetencje przyszłości. Sztuczna inteligencja, krótszy tydzień pracy, cyfrowo-zielona gospodarka – to tylko przykłady kierunków, w jakich podążać powinny prace programowe demokratycznej opozycji – dodał lider PO. Jako czwarty aspekt wspomniał o odbudowie pozycji międzynarodowej Polski, począwszy od UE przez relacje z USA i nową polityką wschodnią.

RadioZET.pl/PAP