Zamknij

Duda aż się zagotował. Ostra reakcja: Ile trzeba mieć w sobie buty i pogardy

26.09.2022 17:29

Andrzej Duda w najnowszym wpisie na Twitterze odniósł się do krytycznych słów ze strony Ursuli Von der Leyen na temat wyborów parlamentarnych we Włoszech. "Ile trzeba mieć w sobie poczucia wyższości" – napisał prezydent.

Andrzej Duda
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Wybory parlamentarne we Włoszech wygrał centroprawicowy blok na czele z partią Bracia Włosi kierowaną przez Giorgię Meloni, która typowana jest na nowego premiera kraju. Sojusznicy Braci Włochów to Liga Matteo Salviniego i Forza Italia Silvio Berlusconiego.

Andrzej Duda o wyborach we Włoszech

W czwartek szefowa KE Ursula Von der Leyen podczas debaty na uniwersytecie Princeton została zapytana o wybory parlamentarne we Włoszech, m.in. w kontekście tego, że wśród kandydatów są politycy "bliscy" Władimira Putina. – Jeśli sprawy pójdą w trudnym kierunku, mamy narzędzia, jak w przypadku Polski i Węgier – odpowiedziała.

Do wypowiedzi Ursuli Von der Leyen odniósł się w poniedziałek w mediach społecznościowych prezydent Andrzej Duda. "Ile trzeba mieć w sobie poczucia wyższości, buty, arogancji i pogardy dla demokratycznych reguł, żeby o wyniku wyborów innym kraju, dokonywanych przez inny naród, powiedzieć: Wygrał nie ten co powinien! Źle wybrali! Trzeba za gardło złapać to państwo i te władze!?" – napisał na Twitterze.

Jak zmienią się Włochy po wyborach?

Giorgia Meloni w trakcie kampanii w wywiadzie dla Reutera oświadczyła, że chce bronić narodowych interesów i zmienić stanowisko Rzymu wobec Komisji Europejskiej. "Ale to nie znaczy, że chcemy zniszczyć Unię, że chcemy z niej wyjść, że chcemy zrobić coś szalonego" – wyjaśniła.

Do nowego włoskiego rządu wejdzie zapewne także lider Ligi Matteo Salvini, który wypowiadał się przeciwko sankcjom na Rosję, twierdząc, że "nie działają" i przynoszą szkodę włoskim obywatelom i firmom. Pod koniec sierpnia podczas debaty na zjeździe katolickiego ruchu Komunia i Wyzwolenie w Rimini mówił: "Nadwyżka handlowa Rosji wynosi 70 miliardów dolarów. Po raz pierwszy w historii kraj objęty sankcjami zarabia. [...] Narzędzie, które miało zniechęcić Putina do ataku, sprzyja jego gospodarce".

Takiemu stanowisku przeciwni byli sojusznicy Ligi – zarówno Bracia Włosi, jak i Forza Italia. Giorgia Meloni wykluczyła możliwość rewizji stanowiska wobec sankcji. Jak stwierdziła, zagrożona może być przez to wiarygodność Włoch na arenie międzynarodowej. Oceniła, że "sankcje są w tej fazie najbardziej skutecznym narzędziem".

RadioZET.pl/PAP