Zamknij

Duda o Ukrainie w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej. Dokonał porównania

10.04.2022 10:18
Andrzej Duda
fot. PAP

Ten rok ma swoją specyfikę, gdyż stają przed oczyma obrazy, które widzimy teraz w mediach – zniszczonej Ukrainy. Tak, jak wtedy widzieliśmy zniszczony samolot, tak dzisiaj widzimy też zniszczoną Ukrainę – powiedział w niedzielę w Krakowie prezydent Andrzej Duda w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej.

Andrzej Duda w niedzielę rano uczestniczył na Wawelu we mszy św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Następnie złożył wieniec przed sarkofagiem śp. Marii i Lecha Kaczyńskich. W wypowiedzi dla mediów prezydent zwrócił uwagę, że w tym roku obchody 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej mają swoją specyfikę, gdyż "stają przed oczyma obrazy, które widzimy teraz w mediach – zniszczonej Ukrainy".

Andrzej Duda o Ukrainie w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej

– Tak, jak wtedy widzieliśmy ten zniszczony samolot, tak dzisiaj widzimy też zniszczoną Ukrainę, tak jak wtedy widzieliśmy ciała tych, którzy zginęli, tak dzisiaj widzimy ciała pomordowanych – powiedział Duda. Jak dodał, przypominają się też archiwalne obrazy zbrodni katyńskiej, ponieważ – jak zastrzegł – "nie wolno zapominać, o tym, że oni wszyscy zginęli, dlatego że lecieli tam do Smoleńska, do Katynia, po to żeby oddać hołd polskim oficerom, którzy 70 lat wcześniej zostali pomordowani". – To jest takie swoiste memento – podkreślił.

Duda przywołał też słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 12 sierpnia 2008 roku w Tbilisi, który wskazując na możliwe kierunki rosyjskiej agresji mówił: "Dzisiaj Gruzja, potem Ukraina, potem państwa bałtyckie, a potem może mój kraj Polska".

– Tym, co zostawił nam pan prezydent Lech Kaczyński, tym co zostawili nam wszyscy oni – wielcy polscy patrioci, którzy wtedy lecieli upamiętnić naszych oficerów, z całą pewnością, poza codzienną pracą dla Rzeczypospolitej i naszym obowiązkiem rozwijania ojczyzny [...], jest to, żeby nigdy nie nastąpiło to: "a potem mój kraj Polska". To jest nasze wielkie zobowiązanie i o tym zawsze musimy pamiętać – podkreślił Andrzej Duda.

10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, w katastrofie prezydenckiego samolotu Tu-154M, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka, oraz ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski. Polska delegacja zmierzała na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

RadioZET.pl/PAP

C