Duda pojedzie do Izraela, gdzie będzie też Putin? Rzecznik: pod jednym warunkiem

04.01.2020 10:57
Andrzej Duda
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Jeszcze w ten weekend może zapaść decyzja o tym, czy prezydent Andrzej Duda weźmie udział w uroczystościach Światowego Forum Holokaustu w Izraelu, które mają odbyć się 22 i 23 stycznia. Jednym z zaproszonych gości jest prezydent Rosji Władimir Putin. - Naszym warunkiem - mówimy o tym publicznie - jest fakt, że Prezydent RP, który reprezentuje majestat państwa polskiego, będąc obecny na takich uroczystościach, musi mieć możliwość zabrania głosu - mówił w Radiu ZET rzecznik prezydenta Błażej Spychalski

- Doprowadzenie do sytuacji takiej, w której Prezydent RP będzie siedział i słuchał kłamliwych, nieprawdziwych słów pana prezydenta Putina, nie mając możliwości odpowiedzenia, nie jest dobre. Więc jeżeli takiej możliwości nie będzie, to pana prezydenta Andrzeja Dudy na tych uroczystościach nie będzie - dodaje Błażej Spychalski.

Rzecznik Andrzeja Dudy o słowach Putina

Pytany przez Joannę Komolkę, dlaczego prezydent wciąż nie zabrał głosu w sprawie oskarżeń pod adresem Polski, które wygłosił Władimir Putin, rzecznik prezydenta odpowiedział, że właśnie na tym zależało stronie rosyjskiej.

Ja mogę powiedzieć tak: spokojnie, my wiemy co robić w tym zakresie, także jesteśmy na to przygotowani, wiemy, że strona rosyjska będzie podejmowała różne tego typu akcje, jesteśmy do tego przygotowani i nie chciałbym… znaczy prosiłbym każdego, żeby nie wchodzić w taką narrację rosyjską w tym zakresie i nie nawoływać do tego, że Prezydent RP ma zabierać głos. My wiemy, co mamy robić, jesteśmy do tego przygotowani

 - zapewnił dzisiejszy Gość Radia ZET. Rzecznik prezydenta pytany przez prowadzącą Gościa Radia ZET o to, czy mimo wszystko nie byłoby lepiej, gdyby prezydent pojawił się bezwarunkowo w Izraelu, bo będą tam - poza Putinem - także przywódcy innych państw, odpowiedział, że warunki stawiane przez Kancelarię Prezydenta muszą zostać spełnione.

Zobacz także

- Jeżeli prezydent Andrzej Duda będzie miał możliwość zabrania głosu przed, czy po wystąpieniu prezydenta Władimira Putina, to oczywiście na tych uroczystościach będzie. Natomiast jeżeli takiej możliwości nie będzie, a proszę pamiętać, że to był niemiecki obóz koncentracyjny zlokalizowany na polskich ziemiach, że w tym obozie zgładzono przede wszystkim obywateli RP, głównie pochodzenia żydowskiego, ale jednak obywateli RP, to nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której prezydent RP nie ma prawa zabrania głosu podczas takich uroczystości - podkreślił Błażej Spychalski.

Słowa prezydenta Rosji i reakcja polskiego rządu

Przypomnijmy: ubiegłym tygodniu prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r.

Zobacz także

Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Zobacz także

Na słowa prezydenta Rosji natychmiast zareagował polski MSZ, który wezwał "na dywanik" rosyjskiego ambasadora w Polsce Siergieja Andriejewa. W trakcie rozmowy przekazano w imieniu polskich władz stanowczy sprzeciw wobec insynuacji historycznych, których dopuścili się kilkukrotnie w ciągu ostatnich dni przedstawiciele najwyższych władz Federacji Rosyjskich. Swoja oświadczenie wydał także premier Mateusz Morawiecki. 

RadioZET.pl/GRZ/PAP