Zamknij

Dziennikarze wrócą na granicę? "Jestem zwolennikiem znalezienia jakiejś formuły"

10.11.2021 15:45
Granica
fot. Dziennikarze w Usnarzu Górnym przed wprowadzeniem stanu wyjątkowego/Jakub Kamiński/East News

Były rozmowy o dopuszczeniu dziennikarzy do granicy z Białorusią, jestem zwolennikiem znalezienia jakiejś formuły dla mediów, jeżeli będą odpowiedzialne - stwierdził szef BBN Paweł Soloch. Przyznał, że argumentem za tym jest "pewna koncyliacyjność" wtorkowej debaty w Sejmie.

Stan wyjątkowy obowiązuje od 2 września (i potrwa do 2 grudnia) w 183 miejscowościach przy granicy z Białorusią na terenie województw podlaskiego i lubelskiego. Oznacza to m.in. brak obecności dziennikarzy w obszarze przygranicznym. Medialne relacje muszą więc bazować na doniesieniach ze strony rządu, służb bądź materiałach zamieszczanych w internecie (często pochodzących z Rosji czy Białorusi). 

Dziennikarze wrócą na granicę? Szef BBN nie wyklucza

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch został zapytany w Polskim Radiu 24 o możliwość bezpośredniego dopuszczenia pracowników mediów do relacjonowania rozwoju sytuacji na granicy z Białorusią.

Był to jeden z postulatów, który przewijał się podczas wtorkowej debaty w Sejmie - wielu posłów przekonywało, iż dziennikarze powinni przekazywać informacje nie tylko polskiej, ale i zagranicznej opinii publicznej, która teraz bazuje w znacznym stopniu na przekazach białoruskich pograniczników. Soloch przyznał, że były prowadzone na ten temat rozmowy z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy.

Osobiście jestem zwolennikiem znalezienia jakiejś formuły dla mediów właśnie

Paweł Soloch, szef BBN

Zaznaczył, że widoczna według niego "pewna koncyliacyjność wczorajszej debaty politycznej jest dodatkowym argumentem na to, że możemy znaleźć i poszukiwać jakąś formułę obecności mediów - w taki sposób i pod takim warunkiem, że media będą się zachowywały w sposób odpowiedzialny". - I wierzę w to, że jest to możliwe – oświadczył, przyznając w tym kontekście, że "rzeczywiście to, z czym mamy teraz do czynienia, w znacznej mierze rozgrywa się w sferze propagandowej i medialnej".

- To jest walka o świadomość [...] tutaj, u nas w kraju, wewnątrz społeczeństwa, wśród Polaków. Jest też w oczywisty sposób walka o świadomość właśnie naszych sojuszników z NATO, czy partnerów z UE - zaznaczył, dodając: - Także media mają do spełnienia bardzo ważną rolę, być może w niektórych sytuacjach wręcz kluczową.

Morawiecki o ośrodku dla dziennikarzy przy granicy z Białorusią

O obecności mediów na granicy wspominał także premier Mateusz Morawiecki, który w środę spotkał się z szefem Rady Europejskiej Charlesem Michelem. Ocenił, że obecnie sytuacja na granicy "jest na tyle napięta, że mogłoby to stworzyć bezpośrednie zagrożenie dla dziennikarzy i osób postronnych, którzy chcieliby na tej pierwszej linii frontu się znaleźć".

- Rozważamy wraz z panem ministrem spraw wewnętrznych i z panem ministrem obrony narodowej utworzenie odpowiedniego miejsca, ośrodka bardzo blisko granicy, w którym to ośrodku dziennikarze by mieli też dużo szybszy dostęp do informacji, do osób, które mieszkają w pasie przygranicznym, przecież one są również osobami bezpośrednio dotkniętymi przez ten kryzys - zapowiedział. 

RadioZET.pl/PAP (M. Rudy)

C