Zamknij

Ekspert miażdży pomysł partii Kaczyńskiego. "Jest nierealistyczny"

27.09.2022 11:14

Jarosław Kaczyński może mieć problem z wprowadzeniem zmian w ordynacji wyborczej. - Pomysł zmian w sposobie liczenia głosów jest nierealistyczny - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jarosław Kaczyński
fot. Zbyszek Kaczmarek/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Ordynacja wyborcza może zostać zmieniona przed najbliższą elekcją do Sejmu i Senatu - takie sygnały od kilku tygodni wysyłają politycy PiS. Konkretów brak, ale wśród pomysłów pojawia się zwiększenie liczby okręgów wyborczych. Rzecznik PiS Radosław Fogiel mówił, że obóz rządzący chce większej transparentności przy liczeniu głosów, tak aby każdy członek komisji obwodowej widział kartę z oddanym głosem.

- Trudno byłoby podnosić do góry każdą z kilku tysięcy kart w komisji wyborczej, tak żeby każdy mógł ją przeanalizować. To byłoby bardzo czasochłonne - mówił w rozmowie z Wirtualną Polską prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Ordynacja wyborcza według PiS. "Prezes nie diagnozuje problemu"

W ocenie eksperta wszystko zależy od determinacji członków komisji obwodowych. - Nie jestem przekonany, że to zadziała. Wyobrażam sobie, że ludzie w komisji mogliby po 15 minutach takiego liczenia machnąć ręką i wrócić do najgorszych obecnych praktyk liczenia - mówił prof. Flis.

Rozmówca WP podkreślił, że w poprzednich latach nie stwierdzono poważnych uchybień podczas liczenia głosów. Do samej procedury wyborczej większych zastrzeżeń nie mieli międzynarodowi obserwatorzy.

- Prezes PiS nie diagnozuje problemu, on jedynie mobilizuje swoich wyborców. Nie bazuje na konkretach, tylko opiera się na jakiejś anegdocie. To nie jest poważne podejście do sprawy - tak prof. Flis odniósł się do pomysłu Kaczyńskiego, aby powołać społeczne komitety kontroli wyborów samorządowych (prawdopodobnie zostaną przeniesione z 2023 na 2024 r.). 

Wirtualna Polska dodała: "Nasi rozmówcy z PiS nieoficjalnie przyznają, że zmiany w sposobie liczenia głosów w komisjach wyborczych zostaną wprowadzone jedynie wtedy, gdy będzie w tej sprawie «szeroki konsensus polityczny». Słowem: zmiany musiałyby być poparte przez wszystkie siły parlamentarne". 

loader

RadioZET.pl/Wirtualna Polska