Zamknij

Europosłance PO grożą śmiercią. "Zabijemy k...ę z Cisnej"

03.02.2020 11:44
Elżbieta Łukacijewska
fot. Łukasz Solski/East News

Wierzę, że coś z tym zrobią, jeżdżę bez obstawy, nocą wracam sama, boję się - mówi w rozmowie z "Faktem" Elżbieta Łukacijewska. Eurodeputowana PO przyznaje, że otrzymała zarówno wulgarny list z pogróżkami, jak groźby pozbawienia życia w sieci. 

Elżbieta Łukacijewska, jedyna w Europarlamencie przedstawicielka Platformy Obywatelskiej (startowała z list Koalicji Europejskiej) z Podkarpacia, poinformowała na Facebooku, że otrzymała wulgarny list z pogróżkami. Jak sama przyznała, jego treść nie nadaje się do cytowania. 

W rozmowie z "Faktem" europosłanka rozwinęła temat. Jej zdaniem, autorem wiadomości musiał być ktoś wykształcony i świadomy, nie działający w emocjach. Na dowód przytacza fakt, że choć nie jest to pierwsza groźba, którą otrzymała, to tym razem nie przekręcono jej nazwiska. 

Zobacz także

Łukacijewska nie ujawniła całego listu, wiadomo jednak, że znalazł się w nim wulgarny wiersz z fragmentem "Zabijemy k...ę z Cisnej" (Cisna to miejscowość w woj. podkarpackim, w którym mieszka polityczka PO). Dodała, że to nie pierwszy przypadek, gdy ktoś jej grozi - wcześniej maila oraz listy wysyłano na adres jej biura poselskiego"

Niestety niektóre media zaczęły pokazywać mój wizerunek, mnie i innych europosłów wyzywać od szmat. Przypuszczam, że to kogoś ośmieliło

Elżbieta Łukacijewska

- 19 lat jestem w polityce, nigdy mnie coś takiego nie spotkało. Wierzę, że coś policja z tym zrobi, jeżdżę bez obstawy, nocą wracam sama, boję się. Za długo w Polsce przywalamy na tego typu język, chamstwo - powiedziała "Faktowi" deputowana PO, dodając, że regularnie musi mierzyć się także z hejtem i mową nienawiści w internecie. 

RadioZET.pl/Fakt24.pl/Facebook