Zamknij

"To jest jakaś kompromitacja". Witek na celowniku opozycji, będzie nowy marszałek Sejmu?

18.08.2021 13:23
Elżbieta Witek
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Opozycja nie odpuszcza w sprawie przeprowadzonej w Sejmie reasumpcji głosowania. Elżbiecie Witek zarzuca oszustwo i domaga się jej dymisji. Zwłaszcza teraz, gdy wyszło na jaw, że marszałek Sejmu przy zarządzaniu reasumpcji sięgnęła po ekspertyzy z 2018 roku. - One nie mają znaczenia dla oceny dopuszczalności reasumpcji dziś - podkreśla w rozmowie z Radiem ZET prof. Maciej Gutowski.

To musi skończyć się dymisją - grzmi opozycja. Burza po decyzji o reasumpcji przegranego przez PiS głosowania, która 11 sierpnia doprowadziła do przegłosowania przez Sejm uderzającego w wolność mediów  lex TVN, nie cichnie.

Elżbieta Witek, zarządzając reasumpcję, powoływała się na opinie 5 prawników, ale - jak się okazuje - to opinie sprzed 3 lat, które zresztą dotyczyły innej sprawy. - To ma kluczowe znaczenie, reasumpcja głosowania zawsze wymaga odniesienia do konkretnych okoliczności - podkreśla w rozmowie z reporterką Radia ZET Danką Woźnicką Maciej Gutowski, prof. nauk prawnych z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Opinia prawna z 2018 roku, która mogła być może mieć zastosowanie do jakiejś sytuacji wtedy, nie ma znaczenia dla oceny dopuszczalności reasumpcji dziś. To są inne okoliczności - wyjaśnia ekspert.

Elżbieta Witek do dymisji?

Opozycja mówi wprost: marszałek Witek kłamie, a za to należy się dymisja. Na temat możliwości odwołania Witek z funkcji marszałka rozmawiali we wtorek przedstawiciele siedmiu klubów i kół opozycyjnych oraz Stanisław Tyszka z Kukiz'15. Sam Paweł Kukiz wniosku poprzeć nie zamierza, bo ma umowę z Jarosławem Kaczyńskim, co przyznał w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Inaczej ma zareagować wyrzucone ze Zjednoczonej Prawicy Porozumienie. Podczas środowej konferencji prasowej Jarosław Gowin podtrzymał swoją wcześniejszą zapowiedź poparcia wniosku o odwołanie Witek. - Coraz więcej wskazuje na to, że pani marszałek Witek niestety złamała prawo - uzasadniał, podkreślając jednocześnie, że kontrowersyjna reasumpcja "była złamaniem co najmniej podstawowych, najbardziej elementarnych zasad demokracji".

Opozycja w swoich słowach jest odważniejsza. - Marszałek Witek popełniła przestępstwo. Tu nie chodzi o żaden Trybunał Stanu, tylko to jest przestępstwo o charakterze kryminalnym - stwierdził we wtorek Donald Tusk. Po tych słowach Marek Suski Tuska nazwał "niedouczonym", a próbę odwołania Witek "hucpą polityczną". Opozycja jednak odpuszczać nie zamierza i chce wystawić wspólnego kandydata na nowego marszałka Sejmu. Nieoficjalnie mówi się, że prawdopodobnym kandydatem będzie jeden z polityków PSL: Władysław Kosiniak-Kamysz albo Piotr Zgorzelski.

Reasumpcja i opinie prawników sprzed lat. "To jest jakaś kompromitacja"

- Bodajże dwa razy w Senacie w drobniejszych sprawach też zdarzyło nam się przegrać głosowania - albo przez pomyłkę, albo przez to, że ktoś czegoś nie zrozumiał. Nie miałem podstaw do reasumpcji tego głosowania i nie powtarzałem. Trzeba poważnie traktować regulamin Sejmu i Senatu - mówił w rozmowie z TVN24 marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Pytany o opinie eksperckie, na które powoływała się Witek, Grodzki odparł: - Tego to już kompletnie nie rozumiem, bo stenogramy Sejmu są dość porażające. "Zasięgałam opinii pięciu prawników", dzień później ci prawnicy mówią, że dotyczy to opinii sprzed trzech lat w zupełnie innej sprawie i publicznie temu zaprzeczają. Potem już, po głosowaniu, pojawiają się jakieś cztery nowe opinie. Kłamstwo ma krótkie nogi i to jest dla mnie jakaś kompromitacja - powiedział.

Czy jego zdaniem jest szansa na odwołanie marszałek Sejmu? - Tak, jak nie chciałbym, żeby Sejm meblował nam Senat, tak trochę nie wypada mówić, co ma zrobić Sejm. Wiem, że poważne rozmowy są prowadzone, natomiast to jest w rękach parlamentarzystów Sejmu - podsumował Grodzki.

RadioZET.pl