Zamknij

"Ingerencja w demokrację", "musi boleć być ofiarą". Burza po zablokowaniu profilu Konfederacji

05.01.2022 16:58
Konfederacja
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

To ingerencja w polską demokrację nie na rzecz prawdy, tylko na rzecz zawężenia swobody debaty i wyboru politycznego - oświadczył poseł Krzysztof Bosak, komentując usunięcie przez Facebook profilu Konfederacji. Zapowiedział pozew cywilny przeciwko FB i projekt ustawy o ochronie swobody informacji. Decyzja amerykańskiego giganta wywołała również sporo komentarzy w mediach społecznościowych. 

Facebook usunął w środę stronę Konfederacji na tym portalu społecznościowym. Powodem były powtarzające się naruszenia zasad Facebooka dotyczących mowy nienawiści poprzez publikowanie "treści bezpośrednio atakujących inne osoby na podstawie tzw. cech chronionych, takich jak narodowość czy orientacja seksualna" oraz zasad dotyczących dezinformacji na temat COVID-19, "a w szczególności fałszywych twierdzeń o tym, że maski nie ograniczają rozprzestrzeniania się choroby, że śmiertelność COVID-19 jest taka sama lub niższa niż grypy, a także że szczepionki na COVID-19 nie zapewniają żadnej odporności i są nieefektywne".

Bosak o decyzji Facebooka: ingerencja w demokrację

Sprawę skomentował wiceszef koła Konfederacji w Sejmie Krzysztof Bosak, który stwierdził, że usunięcie strony polskiej partii politycznej na Facebooku "to nie jest błaha sprawa". Według niego był to "największy profil partii politycznej w Polsce, notujący największe zasięgi, idące w miliony", co potwierdza, że znaczna część Polaków czerpie informacje polityczne właśnie poprzez Facebooka.

-  To zdumiewające, że korporacja Meta, operator Facebooka, kontaktował się z rządem, a nie z nami w sprawie rzekomych naruszeń regulaminu - powiedział, dodając, że przedstawiciele Konfederacji nie mieli "do tego momentu żadnego kontaktu z Facebookiem, mimo że od wielu lat o taki kontakt zabiegali".

Odbieramy tę sytuację, jako ingerencję w polską demokrację, jako ingerencję nie na rzecz prawdy, ale na rzecz zawężenia swobody debaty, na rzecz zawężenia swobody wyboru politycznego przed zbliżającym się sezonem politycznym wypadającym na lata 2023-2024-2025

Krzysztof Bosak

- W Polsce musi panować wolność polityczna i amerykańskie korporacje internetowe nie są od tego, żeby tę wolność tłamsić, czy ograniczać, czy też wyznaczać jej zakres - powiedział Bosak. Według niego strona Konfederacji została usunięta przez Facebooka "dokładnie w trakcie wysłuchania publicznego ws. ustaw o segregacji sanitarnej, paszportach (covidowych), szczepieniach itd." i ocenił, że może to być symboliczne. Pytał też, dlaczego Facebook usuwał zamieszczane przez Konfederację "treści krytykujące postawę polityków izraelskich".

Zapowiedział też złożenie pozwu cywilnego przeciwko Facebookowi. Wezwał też amerykańską korporację do transparentności, gdyż - jak stwierdził - nie przedstawiono Konfederacji żadnego uzasadnienia dla decyzji o usunięciu jej strony, natomiast skontaktowano się z przedstawicielami rządu i "wybranymi redakcjami".

Facebook blokuje profil Konfederacji. Komentarze po decyzji Amerykanów

Także w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy ws. bana. Przedstawiciele Konfederacji krytykowali Facebooka, część internautów chwaliła jednak amerykańskiego giganta za tę decyzję.

"To akcja wymierzona w środowisko polityczne, które stanowczo i konsekwentnie broni wolności i praw Polaków" - skomentował polityk Konfederacji Włodzimierz Skalik. 

"Facebook usunął profil Konfederacji, który do przed chwilą miał 671 tysięcy obserwujących i był największym partyjnym profilem w Polsce. To samo wcześniej spotkało Janusza Korwin-Mikkego. Czekam teraz na oburzenie tym faktem, przedstawicieli centrolewicy, którzy tyle mówią o wolności słowa" - stwierdził poseł Konfederacji Artur Dziambor. 

Dziamborowi odpowiedział m.in. politolog i ekspert Global Lab Adam Traczyk. "Facebook świadczy usługi, a pan jest na tym targu towarem. [...] zrobił to, o co pan tak walczy, skorzystał ze swojej nieograniczonej wolności. Nie chcę mieć u siebie Konfederacji, to was skasował. Musi boleć być ofiarą własnej ideologii".

"Fejs jest firmą prywatną, więc w zgodzie z zasadami leseferyzmu i wolności gospodarczej może sobie robić na swoim podwórku co chce. Zawieszać, blokować itepe, prawda Konfederacjo? Wszak to realizacja Waszych ekono-marzeń. Bo chyba czytaliście i akceptowaliście regulamin?" - drwił politolog Marek Migalski. 

"Konfederacja zaskoczona, że ludzie, których chcą wsadzać do więzień, cenzurować, rugować z przestrzeni publicznej (choćby za orientację seksualną), czy nawet robić "persona non grata" we własnym kraju, nie oburzają się usunięciem jej z FB? No szok, kto by pomyślał" - napisał Jakub Wencel z "Wyborczej". 

RadioZET.pl/PAP/Twitter

C