Burza wokół naklejek "Strefa wolna od LGBT". Krytyka liberałów i... narodowców

18.07.2019 18:49
Naklejki LGBT
fot. Twitter

Kolejna światopoglądowa burza z LGBT w tle. Po zapowiedzi wydania „Gazety Polskiej” z dodatkiem - naklejkami „Strefa Wolna od LGBT” – zawrzało. Wiceprezydent Warszawy zamierza skierować sprawę do prokuratury, krytyki nie szczędzi też amerykańska ambasador w Polsce, Georgette Mosbacher. Sprawę skomentował inicjator zamieszania, czyli naczelny tygodnika, Tomasz Sakiewicz. Co ciekawe, inicjatywę krytykują też narodowcy, nieszczędzący ostrych słów o mniejszościach LGBT.

„Gazeta Polska” zapowiedziała wypuszczenie gazetowego dodatku, specjalnych naklejek „Strefa wolna od LGBT”. Sprawa oburzyła część opinii publicznej. Sprawa poruszyła nawet amerykańską ambasador w Polsce, która wspomniała, że treść naklejek „promuje nienawiść i nietolerancję”.

Wywołany do tablicy redaktor naczelny „Gazety Polskiej” odniósł się do sprawy w bezpośredniej odpowiedzi. Na Twitterze odpisał ambasadorce USA, nawiązując do… wielowiekowej tradycji wolności.

Wolność oznacza, że ja szanuje Pani poglądy a Pani moje. Sprzeciwiamy się jedynie narzucaniu poglądów siłą. Bycie działaczem ruchu gejowskiego nie czyni nikogo bardziej tolerancyjnym. Polacy kochają wolność i znają od wieków słowo tolerancja

Tomasz Sakiewicz

Suchej nitki na Sakiewiczu i inicjatywie prorządowej „Gazety Polskiej” nie zostawiają liberałowie. Wiceprezydent Warszawy zapowiada donos do prokuratury, a Robert Biedroń wspomniał o skandalu, finansowanym z rządowych pieniędzy.

Co ciekawe sprawę skrytykował też jeden z liderów Ruchu Narodowego, Krzysztof Bosak. Ocenił pomysł za „szkodliwy”. Zaznaczył, że narodowcy są przeciwni publicznemu promowaniu zachowań homoseksualnych, ale nie przeciw samym homoseksualistom

- One sugerują, że konserwatyści są przeciw tym ludziom, a to nieprawda – stwierdził Bosak.

RadioZET.pl/PAP