Gdańsk: Spór o wywłaszczenie Westerplatte z polityką w tle. Radni przeciwni rządowej ustawie

30.05.2019 17:01
Gdańsk: Spór o wywłaszczenie Westerplatte z polityką w tle. Radni przeciwni rządowej ustawie
fot. Karol Makurat/REPORTER

Sporu o polską historię w Gdańsku ciąg dalszy. Rada miasta większością głosów radnych Koalicji Obywatelskiej przyjęła dziś apel, w którym sprzeciwia się rządowej ustawie wywłaszczającej pole bitwy na Westerplatte. Radni PiS byli przeciw miejskiej uchwale.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Rada Miasta Gdańska przyjęła większością głosów radnych KO apel. Przeciwstawia się on rządowej ustawie, która wywłaszcza od samorządu pole bitwy pod Westerplatte.

Na początku maja w Sejmie pojawił się projekt posłów PiS, który zakłada budowę Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku. Placówka miałaby stanąć w miejscu heroicznej bitwy o składnicę wojskową z armią hitlerowską. Zamiar był prosty – ustawę (po tym jak wejdzie w życie) wcieliłby w życie wojewoda pomorski, odpowiedzialny za procedurę budowlaną. Zgodnie z prawem decyzja wymaga jednak wywłaszczenie działki od samorządu.

W Gdańsku nie chcą wywłaszczenia działki pod nowe muzeum. Prezydent "PiS chce Gdańskowi odebrać symboliczny znak polskości tej ziemi"

Na taki rozwój wydarzeń nie zgadzają się gdańscy radni klubu Koalicji Obywatelskiej. Rajcy przygotowali na dzisiejszą sesję apel, w którym sprzeciwiają się projektowi ustawy, forsowanej w Sejmie przez PiS. Rządząca miastem koalicja KO i Wszystko dla Gdańska zagłosowała za apelem, radni PiS w większości przeciw.

Sprawa wywłaszczenia dawnego pola bitwy pod Westerplatte  rozemocjonowała miejskich radnych. Szef klubu PiS, Kacper Płażyński, mówił dziś o tym, że „dziedzictwu naszemu z 1939 roku, również Westerplatte, trzeba przywrócić jemu należną rangę”.

Władze miasta Gdańska niestety przez te 30 lat nie potrafiły tego zrobić. Państwo polskie chce w końcu uporządkować ten teren, nadać mu odpowiednią rangę, zainwestować ponad 100 mln zł. Ja się dziwię, bo każdy inny samorząd na naszym miejscu po prostu bardzo by się  tego cieszył, a nie robił kolejne polityczne zawieruchy

Kacper Płażyński, szef klubu PiS w radzie miasta Gdańska

Inaczej sprawę ocenili radni koalicji i prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Według Dulkiewicz „Prawo i Sprawiedliwość, dla partykularnych partyjnych celów, chce Gdańskowi odebrać ten najbardziej symboliczny znak polskości tej ziemi”.

To projekt, który jest próbą zredukowania polskiego charakteru Gdańska, a ja na to nie pozwolę

Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska popierająca apel radnych KO

Stwierdziła wprost, że projekt wywłaszczenia pola bitwy od samorządu przechodzi w Sejmie „tylnymi drzwiami”, ze szkodą dla Gdańska. „Zrobię wszystko co możliwe, w walce z opresyjnym państwem PiS, który chce wprowadzić ustawę szkodliwą dla polskości Gdańska. Nie pozwolę zredukować Gdańska do Neptuna i Żurawia. Gdańsk jest częścią Polski i nie da się z niej wypchnąć” – napisała prezydent Dulkiewicz na swoim profilu w mediach społecznościowych.

Zdaniem autorów apelu przedstawiciele PiS chcą przejąć organizację obchodów rocznicy bitwy na Westerplatte i realizować ją „zgodnie z własną wizją historii”.

RadioZET.pl/PAP