Andrzej Duda zabrał głos ws. konfliktu Iran - USA. „Działamy z rozwagą”

03.01.2020 22:10
Andrzej Duda zabrał głos ws. konfliktu Iran - USA
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER

Po zabójstwie przez siły USA generała Sulajmaniego Iran zapowiada odwet. Do eskalacji konfliktu między Waszyngtonem a Teheranem odniósł się w piątek Andrzej Duda.

Generał Kasem Sulejmani, dowódca elitarnej irańskiej jednostki Al Kuds, na polecenie Donalda Trumpa został zabity w Bagdadzie. - Zabił tysiące Amerykanów […], powinien zostać zlikwidowany wiele lat temu – pisał w piątek po południu prezydent USA. Po śmierci generała Sulejmaniego „surową zemstę” zapowiedział duchowo-polityczny przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei.

Eksperci są zgodni, że zabójstwo Sulejmaniego zwiększy napięcia na linii USA – Iran. Eskalacja tego konfliktu to dziś temat numer jeden również w Polsce. "Wydarzenia na Bliskim Wschodzie wymagają pilnego zwołania przez Prezydenta posiedzenia RBN, by omówić sytuację i wypracować wspólne, ponadpartyjne stanowisko. Musimy otrzymać informacje dyplomatyczne i wywiadowcze w tej sprawie. To interes bezpieczeństwa Polski" - napisała na Twitterze kandydatka PO na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska.

Andrzej Duda do amerykańskiego ataku w Bagdadzie odniósł się dziesięć minut później. "Zapewniam, że w sprawie ostatnich wydarzeń w Iraku działamy spokojnie i z rozwagą, mając na względzie w pierwszej kolejności bezpieczeństwo i interes Polski oraz naszych Obywateli" - napisał prezydent.

Wcześniej oświadczenie wydało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, w którym podkreślono, że Duda zwrócił się do ministra spraw zagranicznych o udzielenie szczegółowych informacji i prowadzi konsultacje z ekspertami ds. Bliskiego Wschodu. „Prezydent wyraża nadzieję na deeskalację konfliktu, a także utrzymanie jedności euroatlantyckiej, służącej zapewnieniu stabilności w regionie. Jednocześnie informujemy o braku jakichkolwiek sygnałów wskazujących na wystąpienie zagrożeń dla Polski oraz jej obywateli” – czytamy w komunikacie.

Generał Kasem Sulejmani nie żyje

Przypomnijmy, że generał Kasem Sulejmani zginął w nocy z czwartku na piątek w ataku na konwój samochodowy w Bagdadzie. Zginął też jeden z dowódców proirańskiej milicji w Iraku Abu Mahdi al-Muhandis. Władze USA potwierdziły, że to siły amerykańskie zniszczyły pociskiem wystrzelonym z bezzałogowca samochód, którym jechali dowódcy. Minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif zagroził, że "USA poniosą odpowiedzialność za wszelkie konsekwencje tego zbójeckiego awanturnictwa".

RadioZET.pl/Twitter/Kancelaria Prezydenta