Zamknij

"Powinna się Pani wstydzić". Mosbacher komentuje sprzeczkę z Mazurek

07.07.2020 23:42
Georgette Mosbacher
fot. Jan Bielecki/East News

Różnica zdań w dyskusji na Twitterze w żaden sposób nie wpływa na jakość polsko-amerykańskich relacji – zapewniła ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Odniosła się tym do niedawnej sprzeczki z europosłanką PiS Beatą Mazurek.

Georgette Mosbacher zapewniła we wtorek, że relacje polsko-amerykańskie "jeszcze nigdy nie były tak bliskie, co widać było ostatnio w Waszyngtonie". "Chciałabym podkreślić, że niedawna różnica zdań w dyskusji na Twitterze w żaden sposób nie wpływa na jakość polsko-amerykańskich relacji" – poinformowała na Twitterze.

Spór pomiędzy Mosbacher i Mazurek

Przypomnijmy, że w niedzielę europosłanka PiS, była rzeczniczka ugrupowania Beata Mazurek krytykowała kandydata KO na prezydenta Rafała Trzaskowskiego za kwestię debaty w Końskich. "Trzaskowski boi się debaty z Polakami. Woli ustawioną debatę w WSI 24 i niemieckim Onecie. To przykład pogardy dla wyborców z mniejszych miejscowości. Mieszkańcy Końskich i Polacy już niedługo wystawią mu rachunek" – napisała.

Do tego wpisu odniosła się w poniedziałek ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. "Beata Mazurek – dobrze Pani wie, że szerzy Pani coś, co jest absolutnym kłamstwem, sugerując że TVN to WSI. Powinna się Pani wstydzić. To jest poniżej godności osoby, która reprezentuje Polaków" – napisała Mosbacher.

Również w poniedziałek ambasador USA w Polsce zareagowała na wpis senatora KO Marcina Bosackiego, który napisał na Twitterze, że b. prezydent USA Barack Obama "wyrzucił" prezydenta Rosji Władimira Putina z G8, zaś obecny prezydent USA Donald Trump "chce go tam przywrócić". "Obama zaczął budować tarczę w Redzikowie, Trump to spowolnił" – stwierdził senator KO.

"Wręcz przeciwnie, ciężko pracowałam z amerykańską i polską stroną, aby ukończyć budowę w Redzikowie tak szybko, jak to możliwe, pomimo opóźnień podwykonawców. Odstraszanie pozostaje naszym priorytetem!" – odpowiedziała Mosbacher.

RadioZET.pl/PAP