Zamknij

"Można powiedzieć, że to błąd, ale...". Poseł klubu PiS o głosowaniu ws. KRS

23.11.2019 10:14
Głosowanie ws. KRS
fot. Marszałek Elżbieta Witek podczxas obrad Sejmu/PAP

Oczywiście, można powiedzieć, że to był błąd. Ale trzeba sobie uświadomić, że to była decyzja podejmowana w ułamkach sekund, bez możliwości konsultacji - powiedział w weekendowym "Super Expressie" poseł Kamil Bortniczuk z Porozumienia.

Kamil Bortniczuk pytany, czy marszałek Sejmu Elżbieta Witek powinna podać się do dymisji po anulowaniu głosowania w sprawie wyboru członków KRS, ocenił, że nie jest to wystarczający powód, "szczególnie, że do końca nie wiemy, co się stało".

Poseł klubu PiS o anulowaniu głosowania ws. KRS

- Posłowie opozycji mówią o nas "oszuści" i próbują z tego robić wielką aferę, ale prawdą jest, że większość ma klub PiS. Więc wypaczeniem reguł demokracji byłoby, gdyby w wyniku technologicznej lub ludzkiej pomyłki wynik tego głosowania był przekłamany - powiedział. Zaznaczył, że na początku tego głosowania kilkunastu posłów PO zgłaszało problemy techniczne.

Zobacz także

- Jedyna przestrzeń, w której mnie to gryzie, to ta wizerunkowa. Bo rzeczywiście dziś nasi przeciwnicy mogą przedstawiać to głosowanie jako związane z jakąś nieprawidłowością i niedemokratyczne. A prawda jest zupełnie inna - powiedział. Dodał, że gdyby to on był marszałkiem, zarządziłby reasumpcję głosowania "ze względu na dbałość o wizerunek".

Zobacz także

Dopytywany, czy marszałek Witek popełniła błąd, ocenił: - Oczywiście, można powiedzieć, że to był błąd. Ale trzeba sobie uświadomić, że to była decyzja podejmowana w ułamkach sekund, bez możliwości konsultacji. - Wcześniej maszynka do głosowania nie działała posłowi Szczerbie, prezesowi Kaczyńskiemu, więc absolutnie jestem w stanie usprawiedliwić zachowanie pani marszałek Witek (...), myślę, że gdyby dziś ją pani zapytała, to odpowiedziałaby tak samo, że dla czystości sytuacji można było podać wyniki i zarządzić reasumpcję głosowania. Tylko co by to zmieniło? - powiedział.

Burzliwy wieczór w Sejmie, opozycja mówi o oszustwie

Sejm wybrał w czwartek w nocy posłów PiS Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Niezbędnej większości nie uzyskały zgłoszone przez Koalicję Obywatelską Kamila Gasiuk-Pihowicz (199 głosy) oraz przez Lewicę Joanna Senyszyn (196 głosów).

Zobacz także

Było to drugie z głosowań nad kandydaturami do KRS. Pierwsze zostało przerwane przez marszałek Witek. - Jest prośba posłów PO, że nie działa (system do głosowania - PAP) - powiedziała Witek. - Wyniki, wyniki - skandowali posłowie opozycji. - Decyzją marszałka anuluję głosowanie - powiedziała Witek. Wywołało to oburzenie posłów opozycji.

RadioZET.pl/PAP