Graś przed komisją ds. VAT: na nagraniach wygłaszałem prywatne opinie

Joanna Śpiechowicz
21.03.2019 18:03
Graś przed komisją ds. VAT: na nagraniach wygłaszałem prywatne opinie
fot. PAP

- Nagrania pochodziły z przestępstwa, a opinie tam wypowiedziane były prywatne, nie rządu - mówił w czwartek przed komisją śledczą ds. VAT były sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Paweł Graś. W trakcie przesłuchania Graś często odsyłał do dokumentów i stenogramów. Wiele pytań – jak podkreśla PAP – pozostało bez odpowiedzi.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Paweł Graś w okresie, którym zajmuje się komisja (2007-2015) był najpierw sekretarzem stanu w KPRM i pełnomocnikiem rządu ds. bezpieczeństwa (przełom 2007-2008), z której to funkcji złożył po dwóch miesiącach dymisję. Następnie, w latach 2009-14 był ponownie sekretarzem stanu w KPRM i rzecznikiem rządu Donalda Tuska. Cały czas był posłem Platformy Obywatelskiej.

Szef komisji Marcin Horała (PiS) zaczął przesłuchanie od odtworzenia fragmentu nagrania z 2013 r. z restauracji "Sowa i Przyjaciele", na którym Graś mówi o procederach wyłudzeń VAT na różnych towarach. Horała pytał, skąd świadek miał fachową - jego zdaniem - wiedzę na ten temat.

- Nie była to wiedza tajemna, proceder był znany co najmniej od wejścia Polski do UE. Wszystkie kolejne rządy usiłowały VAT uszczelnić i działać w taki sposób, by ta luka była jak najmniejsza. Podobnie było za rządów koalicji PO-PSL. Od samego początku, od 2008 r. ministerstwo robiło wszystko, aby ten proceder przynajmniej zminimalizować. A jak wiadomo, ten proceder istnieje do dzisiaj – mówił Paweł Graś.

Zaznaczył, że do powstawania luki vatowskiej przyczyniają się różne zjawiska.

- Mafie i zorganizowana działalność to jest tylko część problemów, w wyniku których powstają niedobory w podatkach – stwierdził.

Zobacz także

Graś dodał, że z tego co pamięta, pierwsze działania wymierzone w wyłudzenia były podejmowane przez MF od 2008 r.

 - Skoro działania były podejmowane, musiały dotyczyć zjawiska, którym rząd w jakiś sposób się martwił i przejmował – oświadczył.

Zaznaczył, że obszar ten nie znajdował się w jego kompetencjach. Wyraził przekonanie, że jeśli te sprawy pojawiały się na posiedzeniu rady ministrów, to komisja na pewno dysponuje szczegółowymi stenogramami i relacjami z nich.

Paweł Graś podkreślił, że nie był ekspertem ani specjalistą w dziedzinie podatków, czy finansów.

- Na pewno pan premier (Donald Tusk – red.) nie oczekiwał ode mnie opinii w sprawie VAT, podatku, finansów publicznych, to nie był zakres kompetencji, za który odpowiadałem – zwrócił uwagę.

Zobacz także

Były minister odniósł się też do wypowiedzianej przez niego na nagraniu opinii, zgodnie z którą „alternatywą dla nękania i szukania za wszelką cenę” miałoby być podniesienie podatków.

- To nagranie pochodzi z procederu przestępczego i autor tego procederu został słusznie skazany prawomocnym wyrokiem sądu. Ta opinia jest opinią prywatną wygłoszoną na prywatnym spotkaniu. To nie jest stanowisko rządu ani żadnej instytucji przez rząd reprezentowanej. To jest zwykła rozmowa ludzi, którzy się znają. Gdyby to nagranie dokonało się tydzień, czy dwa tygodnie temu, pewnie byśmy rozmawiali o KNF-ie, o wynagrodzeniach w NBP, albo o tym, jak zbudować dwie wieże. Wtedy rozmawialiśmy o VAT – oświadczył Graś.

Były rzecznik rządu pytany był również - przez Błażeja Pardę z Kukiz'15 - czy kiedykolwiek współpracował bądź był informatorem niemieckich lub innych służb specjalnych, wywiadowczych. Odpowiedział: „Nie. Bardzo mnie ubawiło to pytanie, ale nie”.

Na wiele innych pytań nie udzielił już odpowiedzi, tłumacząc, że nie pamięta. Odsyłał do dokumentów rządu i stenogramów.

RadioZET.pl/PAP/JŚ