Zamknij

Braun o wieszaniu Szumowskiego na latarni. Skandaliczne słowa w Sejmie

06.05.2020 15:22
Grzegorz Braun
fot. PAP

Grzegorz Braun z Konfederacji po raz kolejny "popisał" się skandaliczną wypowiedzią, tym razem o możliwych konsekwencjach dalszego utrzymywania przez rząd zakazów i obostrzeń. Polityk stwierdził, że "być może minister Szumowski nie zostanie powieszony na latarni" jeżeli w miarę szybko rządzący "wypuszczą naród z kwarantanny".

Grzegorz Braun apelował dziś w Sejmie, aby rząd "wypuścił naród z kwarantanny". – Jeśli to teraz uczynicie, być może wykręcicie się jakoś sianem, być może nie wszyscy staną przed Trybunałem Stanu, być może minister Szumowski nie zostanie powieszony na latarni przy pl. Trzech Krzyży przez lud Warszawy - stwierdził polityk.

Jego wystąpienie zostało natychmiast przerwane przez marszałek Elżbietę Witek, a z ław poselskich można było usłyszeć okrzyki "wstyd i hańba". – Przywołuję pana do porządku – powtarzała wielokrotnie marszałek Sejmu, po czym zażądała od Grzegorza Brauna, by ten opuścił mównicę.

Braun o Szumowskim: być może nie zostanie powieszony przez lud Warszawy

Grzegorz Braun tłumaczył, że jego słowa to nawiązanie do wydarzeń z 1794 i 1981 roku. - Wydarzenia historyczne. Być może ta historia jest obca pani marszałek, ale ja tą historią żyję i przestrzegam. Wnioskuję o zwołanie Konwentu Seniorów - kontynuował poseł Konfederacji.

Po tym wystąpieniu na mównicy sejmowej pojawił się oburzony szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. – Błogosławiony ten, kto nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego faktu w słowa. Wstydziłby się pan w tej izbie takie słowa wygłaszać. Powołując się na Boga, sam pan łamie przykazania. Wstyd i hańba! – stwierdził.

Zobacz także

Braun o homoseksualistach: kamieniowania nie popieram

Grzegorz Braun znany jest z licznych kontrowersyjnych wypowiedzi m.in. na temat mniejszości seksualnych, czy niektórych dziennikarzy. W kwietniu 2019 roku otwarcie przyznał, że jest zwolennikiem penalizacji homoseksualizmu. - Kamienowania nie popieram. Jak ktoś wystąpi z liberalnym projektem batożenia, to wtedy zastanowimy się, czy przeprowadzać to przez Parlament Europejski czy Sejm i Senat warszawski – mówił w telewizji internetowej wrealu24.pl.

mid-20506056
fot. PAP

W rozmowie z portalem RadioZET.pl we wrześniu 2019 roku odniósł się do tych słów, przekonując, że został źle zrozumiany. - Bardzo proszę przejrzeć, odsłuchać, zapoznać się i zobaczy Pan, że nie odnosi się Pan w istocie do tej konstrukcji myślowej, którą zaproponowałem. Ja szanowny panie redaktorze zwracam uwagę na to, że właśnie w naszych czasach ujawnia się kompletne bankructwo filozofii tolerancjonizmu - mówił Braun.

Grzegorz Braun: nie chcemy tęczowej republiki zboczeńców, ani jakiejś kolonii półżydowskiej [WYWIAD]

We wrześniu 2012 roku mówił z kolei o "rozstrzeliwaniu dziennikarzy". - No powiedzmy, wziąłbym tak z tuzin redaktorów "Gazety Wyborczej", ze dwa tuziny pracowników drugiej gwiazdy śmierci, centralnej dzisiaj, TVN-u, nie wspominam oczywiście o etatowych zdrajcach i sprzedawczykach, którzy zawsze nimi byli (...)., no jeżeli się tego nie rozstrzela, co dziesiątego, to znaczy, że hulaj dusza piekła nie ma - wyliczał Braun.

RadioZET.pl

C