Iwona Hartwich: Premier powinien przeprosić osoby niepełnosprawne

24.05.2019 11:59
Iwona Hartwich: Premier powinien przeprosić osoby niepełnosprawne
fot. Radio ZET

Iwona Hartwich czeka, aż premier przeprosi osoby niepełnosprawne. Liderka i współorganizatorka protestu osób z niepełnosprawnościami była dziś Gościem Radia ZET. W rozmowie z red. Beatą Lubecką przyznała otwarcie, że oczekuje przeprosin od premiera Mateusza Morawieckiego. „Za zamykane windy i toalety w czasie protestu w Sejmie”.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W studiu Radia ZET Iwona Hartwich stwierdziła, że nie ma w Sejmie osoby, która wstawiłaby się za osobami z niepełnosprawnościami. Otwarcie przyznała, że jej głos na PiS w 2015 roku podyktowany był rozczarowaniem do poprzedniej ekipy rządzącej. Dziś patrzy na sprawę inaczej.

– Nie będę chwaliła każdego rządu, który coś zrobił. Wiem, jak wyglądała ta walka. To była nasza bardzo trudna walka – mówiła Hartwich o staraniach środowiska osób niepełnosprawnych z 2014 roku.

Po ubiegłorocznym proteście i fiasku negocjacji z rządem zmieniła zdanie o PiS i rządzie Mateusza Morawieckiego. Otwarcie przyznała, że czeka na przeprosiny od szefa rady ministrów. Za sposób, w jaki rządzący wówczas potraktowali protestujących w Sejmie.

Gdyby pan premier Morawiecki był człowiekiem honoru, przeprosiłby niepełnosprawne osoby za to, że podczas 40-dniowego protestu w Sejmie były zamykane windy i toalety. Był włączany specjalny nawiew, żeby było nam zimno. Nie oczekiwaliśmy, że przyjdzie z ustawą. Mógłby jednak zaprosić delegację, przedstawić zarys projektu. My moglibyśmy wytłumaczyć, dlaczego tak ważne jest, by osoby o niesamodzielnej egzystencji miały pieniądze wpisane do ustawy.

Iwona Hartwich

Rozmówczyni Beaty Lubeckiej wspomniała o problemie niesamodzielnych osób po 18. roku życia. Jej zdaniem to osobny, ale szczególnie istotny problem w Polsce. Środowisko niepełnosprawnych zawierzyło obietnicom wysuwanym przez PiS, gdy partia była jeszcze w opozycji.

– Dlatego, że pani Rafalska, pani Mazurek, pani Beata Kempa, pan Szwed i wiele osób przychodziło na nasze protesty. Klepało po ramionach i mówiło: „pani Hartwich, my na pewno zajmiemy się tą sprawą”. Już w 2014 roku mówiłam, że potrzeba pomocy osobom po 18. roku życia – przypomina Iwona Hartwich.

Zobacz także

Jej zdaniem brakuje dziś w Sejmie polityków, którzy ponieśliby głośniej postulaty osób z tego środowiska. Przypomnijmy, kilka dni temu premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że rząd wprowadzi tzw. 500 plus dla niepełnosprawnych. Program obejmie jednak wyłącznie osoby całkowicie niezdolne do pracy (ok. pół miliona Polaków), żyjące dziś tylko z renty socjalnej.

– Dzisiaj nie ma w Sejmie osoby, która mówi głosem osób niepełnosprawnych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji. Pojawiają się wtedy, gdy jest protest. Smutne jest to, że tam potrzebny jest głos tych ludzi – uważa Hartwich.

RadioZET.pl