Zamknij

Jakie kroki wobec zakonnic z DPS w Jordanowie? Mocna zapowiedź szefa MSWiA

14.06.2022 15:45
mariusz kamiński
fot. PAP

Sprawę znęcania się nad podopiecznymi DPS w Jordanowie skomentował szef MSWiA Mariusz Kamiński. - Jeśli doszło do tak poważnych nadużyć, jak sugerują niektóre media, to będą wyciągnięte konsekwencje wobec osób, które do tego doprowadziły - zapowiedział polityk. Dodał, że tego rodzaju nadużycia wobec nieletnich są "czymś absolutnie haniebnym". 

- Sprawa jest badana i będzie wnikliwie zbadana. Jeśli doszło do tak poważnych nadużyć, jak sugerują niektóre media, to będą wyciągnięte wszelkie konsekwencji wobec osób, które do tego doprowadziły - zapewnił minister Mariusz Kamiński, pytany podczas konferencji prasowej w KPRM, czy złożył już wniosek o odwołanie wojewody małopolskiego w związku z doniesieniami o znęcaniu się nad niepełnosprawnymi podopiecznymi DPS w Jordanowie.

Kamiński zastrzegł, że na tym etapie postępowania musi wypowiadać się w oparciu o dokumenty i o zweryfikowane fakty i "byłoby przedwczesne, gdybym na kogokolwiek wskazywał palcem, że jest winny, być może poważnych przestępstw".

Kamiński o sytuacji w DPS w Jordanowie: będą wyciągnięte konsekwencje

- Ale tutaj absolutnie sprawa jest badana i wszystkie informacje, jakie płyną również z mediów, będą bardzo starannie weryfikowane. Nadużycia wobec osób nieletnich, niepełnosprawnych są czymś haniebnym - oświadczył Kamiński.

Portal Wirtualna Polska opublikował w poniedziałek artykuł, w którym napisał o przypadkach znęcania się nad mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej w Jordanowie pod Krakowem, którego miały się dopuszczać zakonnice prezentki prowadzące placówkę oraz pracownicy. Wiązanie do łóżek, zamykanie w klatce, bicie mopem – to tylko niektóre kary wymierzane dzieciom z niepełnosprawnościami, o których czytamy na portalu. Informacje o znęcaniu się nad podopiecznymi w Jordanowie ujawniły portalowi pracownice DPS-u i rodzice dzieci po tym, jak jedna z sióstr miała pobić 13-letnią dziewczynkę.

Jak podał portal, prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Rejonowa w Suchej Beskidzkiej postawiła już zarzuty opisanej w tekście siostrze Albercie oraz jej przełożonej, dyrektorce DPS siostrze Bronisławie.

W rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem rzeczniczka Urzędu Wojewódzkiego przyznaje, że już dwa lata temu do urzędu dotarły informacje o nieprawidłowościach w stosowaniu przymusu bezpośredniego. - Przymus bezpośredni może być stosowany, kiedy zachowanie podopiecznych zagraża im samym albo osobom w ich otoczeniu - wyjaśnia Joanna Paździo. Kontrola przeprowadzona w DPS w Jordanowie w 2020 roku potwierdziła nieprawidłowości.

- Wskazaliśmy na potrzebę dokładnego dokumentowania takich przypadków, przeprowadzenia szkoleń personelu w tym zakresie i wzmocnienie opieki psychologicznej - tłumaczy Joanna Paździo.

RadioZET.pl/ Mieczysław Rudy, Paweł Auguff (PAP)/ Przemek Taranek

C