Zamknij

Jakub Banaś z zarzutami. "To była pokazówka, żeby uderzyć w mojego ojca"

24.07.2021 19:11
Prokuratura w Białymstoku
fot. PAP/Artur Reszko

Jakub Banaś usłyszał w sobotę siedem zarzutów. Syn szefa NIK Mariana Banasia opowiedział w rozmowie z Onetem o zatrzymaniu przez CBA. - To była pokazówka, żeby uderzyć w mojego ojca — ocenił.

Oprócz społecznego doradcy szefa NIK Jakuba Banasia (zgodził się na podawanie nazwiska) Prokuratura Regionalna w Białymstoku postawiła zarzuty jego żonie Agnieszce oraz dyrektorowi Izby Skarbowej Krakowie Tadeuszowi G. Wobec całej trójki zastosowano poręczenie majątkowe oraz dozór policji.

Do zatrzymania syna prezesa NIK Mariana Banasia doszło w piątek na lotnisku w Krakowie. Teraz Jakub Banaś mówi Onetowi, że była to "pokazówka mająca na celu uderzenie w jego ojca."

Jakub Banaś: "Pilnowało mnie 13 uzbrojonych funkcjonariuszy, jakbym był groźnym bandytą"

- Zostałem zatrzymany na lotnisku w Krakowie, gdy wracałem z rodziną z wakacji. Skuto mnie kajdankami i w konwoju czterech aut z karetką przewieziono na "dołek" do Białegostoku, gdzie spędziłem noc — mówił Jakub Banaś.

Jak dodał: "W drodze pilnowało mnie 13 uzbrojonych funkcjonariuszy, jakbym był groźnym bandytą". - A finalnie prokuratura, stawiając mi zarzuty, nawet nie przedstawiła wniosku o areszt. To była pokazówka, żeby uderzyć w mojego ojca — ocenił Banaś.

Jakubowi Banasiowi i jego żonie prokuratura przedstawiła po siedem zarzutów. "Dotyczą one m.in. wyłudzenia z Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa około 120 tys. zł na renowację kamienicy oraz wyłudzenia podatku VAT w wysokości prawie 80 tys. zł. Jak wynika z zebranych dowodów, Jakub B. i Agnieszka B. posłużyli się w tym celu podrobionymi fakturami VAT na kwotę ponad 310 tys. zł potwierdzającymi wykonanie robót budowlanych i szeregiem dokumentów poświadczających nieprawdę, m.in. wynagrodzenia za prace remontowe i protokół ich końcowego odbioru" - przekazała w komunikacie prokuratura.

Tadeuszowi G. prokuratura przedstawiła sześć zarzutów. "Dotyczą one także niezawiadomienia o przestępstwach polegających na złożeniu w podległym mu urzędzie skarbowym podrobionej faktury stanowiącej rozliczenia dofinansowania ze środków publicznych oraz niezłożeniu sprawozdania finansowego przez spółkę reprezentowaną przez Jakuba B., która uzyskała to dofinansowanie" — poinformowano.

Tadeusz G. przyznał się do bezprawnego ujawnienia prezesowi NIK Marianowi Banasiowi informacji na temat kontroli podatkowej i czynności prowadzonych wobec niego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne — przekazała prokuratura.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Onet.pl/PAP