Zamknij

Ardanowski wyjaśnia: ustawa futerkowa to "zaprzeczenie chrześcijaństwa"

18.09.2020 18:01
Jan Krzysztof Ardanowski
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Ministrem się bywa, a rolnicy jako najważniejsi recenzenci mojej pracy oceniają mnie pozytywnie - powiedział zawieszony właśnie w prawach członka PiS minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Odnosząc się do nocnego głosowania nad "piątką dla zwierząt", tłumaczył, że "stawianie zwierząt przed ludźmi jest zaprzeczeniem chrześcijaństwa", dlatego nie mógł zagłosować inaczej.

Jan Krzysztof Ardanowski to jeden z 15 posłów PiS, którzy w piątek zostali zawieszeni w prawach członka partii, o czym zdecydował Jarosław Kaczyński. Wszystko po nocnym głosowaniu ws. „piątki dla zwierząt”. Przypomnijmy: za ustawą było 356 posłów, przeciw 75. Wśród tych ostatnich i 18 wstrzymujących się od głosu byli posłowie PiS, Solidarnej Polski i Porozumienia, w tym właśnie Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa i rozwoju wsi.

Kilkanaście godzin później Ardanowski brał udział w II Ogólnopolskim Dniu Promocji Elewarr – Dożynki 2020, gdzie odniósł się do ostatnich zawirowań w Zjednoczonej Prawicy, których zresztą jest częścią. - Dla mnie polityka to jest – jak mawiał Arystoteles – „mądra troska o wspólne dobro”. Ja odpowiadam za sprawy rolnictwa. Dlatego absolutnie naturalne jest to, że występuję w imieniu rolników. I muszę, to nie jest kwestia mojej woli, informować kierownictwo mojej partii o skutkach, jakie mogą przynieść różne rozwiązania prawne. Skutkach, które mogą być dla rolnictwa bardzo trudne, choćby w kontekście eksportu. A jedyną formą rozwoju polskiego rolnictwa może być zwiększenie hodowli zwierząt na mięso – powiedział szef resortu.

Ardanowski po głosowaniu przeciw ustawie futerkowej mówi o Biblii

Zdaniem Ardanowskiego sprawy dotyczące „sumienia i aksjologii, poczucia dobra i zła, nie mogą być przedmiotem żadnego nakazu”. - Tego typu sprawy nigdy nie powinny w klubie, jakimkolwiek klubie, być elementem nakazowym. W związku z tym w zgodzie z własnym sumieniem podjąłem jednoznaczną decyzję w głosowaniu nad ustawą, a konsekwencje polityczne… przecież jestem całkowicie ich świadomy – mówił.

Ministrem się bywa. Wydaje mi się, że te dwa lata mojego kierowania resortem, w wyjątkowo trudnych czasach, rolnicy oceniają pozytywnie, a dla mnie oni są najważniejszymi recenzentami mojego działania

Jan Krzysztof Ardanowski

Dodał, że nie mógł inaczej głosować, bo byłoby to „odrzucenie Biblii”. - Stawianie zwierząt przed ludźmi jest zaprzeczeniem świata, w jakim my żyjemy. Jest zaprzeczeniem chrześcijaństwa i innych wielkich religii, które jednak mówią, że to człowiek jest panem stworzenia – mówił.

RadioZET.pl/PAP