Zamknij

Janusz Cieszyński wraca do rządu. Minister od respiratorów zajmie się cyfryzacją

01.06.2021 11:17
Janusz Cieszyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Janusz Cieszyński, były wiceminister zdrowia odpowiedzialny za kontrowersyjny zakup respiratorów, ma wrócić do rządu w roli ministra cyfryzacji - ustaliła nieoficjalnie Interia. Polityk jest obecnie wiceprezydentem Chełma. 

Janusz Cieszyński pracował już w rządzie jako doradca premiera Mateusza Morawieckiego w resorcie Rozwoju i Ministerstwie Finansów, a w latach 2016-2017 kierował Departamentem Małych i Średnich Przedsiębiorstw w Ministerstwie Rozwoju.

Od stycznia 2018 roku był wiceministrem zdrowia odpowiedzialnym za informatyzację i inwestycje finansowane z Funduszy Europejskich. W sierpniu 2020 roku niespodziewanie zrezygnował z tej funkcji. Wkrótce z resortu zdrowia odszedł również minister Łukasz Szumowski

Jak ustaliła nieoficjalnie Interia, Janusz Cieszyński nominację na stanowisko ministra cyfryzacji ma odebrać w przyszłym tygodniu. - To są decyzje w gestii pana premiera, nie mogę komentować tych informacji - powiedział w rozmowie z portalem. 

Janusz Cieszyński odpowiadał m.in. za zakup respiratorów

Wiosną 2020 roku Ministerstwo Zdrowia podpisało umowę ze spółką należącą do handlarza bronią. Firma E&K, która miała dostarczyć 1241 respiratorów, nie wywiązała się jednak ze zobowiązań - dostarczyła jedynie 200 sztuk, mimo że rząd wcześniej wpłacił jej 154 miliony złotych zaliczki (cała umowa opiewała na 200 mln zł).

W związku z niedotrzymaniem terminu dostaw sprzętu, który miał trafić do resortu zdrowia w kwietniu i w maju ub.r., ministerstwo odstąpiło od umowy i otrzymało zwrot przedpłaconych pieniędzy w kwocie ponad 14 mln euro. Na firmę nałożono też kary umowne w wysokości 10 proc. wartości niezrealizowanego zamówienia, a za opóźnienie w dostawie w wysokości 0,2 proc. wartości dostawy za każdy dzień zwłoki.

Rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz zapewniał, że decyzja o podpisaniu z firmą E&K umowy na zakup respiratorów była racjonalna, ze względu na panującą sytuację epidemiczną i braki sprzętu na całym świecie w związku z epidemią Covid-19. Janusz Cieszyński tłumaczył w styczniu z Polsat News, że transakcję opiniowało pozytywnie CBA. 

- Mając to wsparcie, byliśmy przekonani, że ta transakcja, której sensu - moim zdaniem - nie ma co kwestionować, ponieważ wszyscy wiedzą, że wtedy w Polsce były potrzebne respiratory, zostanie zrealizowana - mówił.

RadioZET.pl/Interia