Zamknij

Janusz Kowalski złożył "życzenia" Tuskowi. "Zarzuty karne albo Trybunał Stanu"

22.04.2022 16:27

Donald Tusk świętuje 65. urodziny. Z tej okazji Janusz Kowalski z Solidarnej Polski postanowił życzyć byłemu premierowi "zarzutów karnych" i "Trybunału Stanu". - Nie potrafię życzyć mu niczego dobrego - przyznał na antenie Radia Plus.

Donald Tusk
fot. ANDRZEJ IWANCZUK /REPORTER/ PAP

Przewodniczący PO Donald Tusk świętuje 65. urodziny. W mediach społecznościowych pojawiło się z tej okazji wiele wpisów z życzeniami od polityków związanych z Koalicją Obywatelską. Nie wszyscy jednak potrafili wznieść się ponad polityczne podziały. Janusz Kowalski z Solidarnej Polski otwarcie przyznał, że "nie potrafi życzyć Tuskowi niczego dobrego".

- Życzę żeby, jak najszybciej znalazł się na ławie oskarżonych za Smoleńsk i za umowę gazową. Powinny mu zostać postawione zarzuty karne, albo powinien stanąć przed Trybunałem Stanu. Ten człowiek doprowadził do tego, że Putin zarabiał na Polsce miliardy, robił z nim deale, bezczelny unijny hipokryta, który chce zakryć odpowiedzialność za to, co robił z Putinem - powiedział poseł Kowalski na antenie Radia Plus. Przypomniał także, że Tusk został emerytem dzięki decyzji rządu Zjednoczonej Prawicy, która obniżyła wiek emerytalny.

Janusz Kowalski o Tusku: powinien stanąć przed Trybunałem Stanu

Polityk znany z wyjątkowej niechęci do Donalda Tuska kontynuował swoje rozważania na temat byłego premiera także na Twitterze. "Za 1825 dni »nicnierobienia« w Brukseli Donald Tusk ma unijną emeryturkę w wys. 30 tys. zł. Wspierał Putina jak był premierem w Polsce. Wspierał Merkel w UE na ciepłej posadce, nie robiąc nic, by zablokować Nord Stream. I nie chce ujawnić swojego majątku" - napisał.

Nietypowe "życzenia" Janusza Kowalskiego nie umknęły uwadze użytkowników Twittera. Niektórzy przypomnieli, że w przeszłości Kowalski startował w wyborach z list Platformy Obywatelskiej, a także chętnie fotografował się z Donaldem Tuskiem.

6 marca prowadzący program 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Andrzej Stankiewicz wyprosił ze studia Janusza Kowalskiego, który w ocenie dziennikarza kłamał, mówiąc o umowie gazowej z Rosją. - Pan kłamie – odpowiedział Janusz Kowalski. – Nie jest pan w stanie swoich fobii przezwyciężyć, proszę opuścić program – mówił Stankiewicz. - Broni pan Tuska, skandal – odpowiadał Kowalski, tuż przed wyjściem z programu.

RadioZET.pl