Zamknij

Koronasceptyczny polityk trafił do szpitala. Choruje na COVID-19

21.11.2020 00:11
Janusz Sanocki ma koronawirusa
fot. STANISLAW KOWALCZUK /East News

Janusz Sanocki, który publicznie krytykował władze państwowe za działania wobec epidemii COVID-19, w czwartek został przewieziony do szpitala w Opolu. U koronasceptyka stwierdzono ciężkie zapalenie płuc połączone z zakażeniem SARS-CoV-2.

Janusz Sanocki poinformował na swoim profilu społecznościowym, że jest zakażony koronawirusem. "Dopadł mnie covid i z ciężkim zapaleniem płuc leżę w szpitalu w Opolu. Zostałem przyjęty w czwartek, trzy dni czekałem na wynik testów. Podtrzymuję wszystkie moje krytyczne uwagi na temat wariackiej i robionej na pokaz rzekomej +walki+ z covidem, trzymajcie kciuki, żeby mnie nie pożarło" – napisał.

Zobacz: Konferencja prasowa premiera na żywo - 21.11.2020

Były polityk i publicysta znany jest m.in. ze sceptycznej oceny działań związanych z epidemią. Jeszcze 9 listopada na swoim profilu udostępniał filmik podpisany "Czym jest COVID-19? Jest to medialna manipulacja społeczeństwem i doprowadzenie do strachu i paraliżu wszystkich na całym świecie".

Polityk nie zmienił jednak swojego zdania na temat koronawirusa. "Z pozycji pacjenta, który 2 dni z 40 stopniami gorączki, z typowymi objawami jak utrata smaku musiał jeszcze czekać na idiotyczny test, który do terapii do niczego nie jest potrzebny, w pełni podtrzymuję moje zdanie – minister chaotycznymi, robionymi pod publiczkę zarządzeniami tylko wprowadził chaos do służby zdrowia. Bez ministra (...) szpitale przejmowałyby co najmniej 10 proc. więcej pacjentów i niczego nie brakuje. Jestem ciężkim przypadkiem i mam pełną opiekę. Terapia to: tlen, 3 kroplówki w tym dwa antybiotyki i steryd oraz zastrzyk przeciwzakrzepowy w brzuch. To takiej terapii nie można prowadzić w każdym szpitalu? Trzeba było robić bałagan i tworzyć specjalne szpitale itd? Podtrzymuję swoją krytyczną opinię o działaniach ministra. Bo lekarze i personel medyczny jest bardzo dobry" – napisał Sanocki.

Zobacz także

RadioZET.pl/ Facebook/ PAP