Jarosław Gowin w Radiu ZET: Rząd jest jak grupa komandosów zrzucona na akcję. Jeden drugiego ciężary nosi

Magdalena Kulej
27.03.2019 11:17
Jarosław Gowin w Radiu ZET: Rząd jest jak grupa komandosów zrzucona na akcję. Jeden drugiego ciężary nosi
fot. Radio ZET

– Nie uważam wcześniejszej rekonstrukcji za konieczną – mówi w Gościu Radia ZET wicepremier oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin o możliwych zmianach w rządzie przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Przewiduje, że decyzję premiera w tej sprawie możemy poznać w ciągu „kilku lub kilkunastu dni”. W rozmowie z Beatą Lubecką broni reformy edukacji i wybierającej się do PE szefowej MEN Anny Zalewskiej. Lojalność wobec innych ministrów swojego rządu porównuje do grupy komandosów.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

– Czy nie ma niczego demoralizującego w tym, że minister Zalewska wybiera się do Brukseli, zostawiając taki bałagan? – pytała swojego gościa Beata Lubecka.

Od trzech lat było wiadome, że będzie kandydować do PE. Pod koniec 2015 roku zrezygnowała z objęcia mandatu europosła, żeby wziąć na siebie odpowiedzialność za tę trudną reformę – odpowiada Gowin. „Miała jasne oczekiwania ze strony swojej partii PiS, żeby szybko przeprowadzić reformę i szybko doprowadzić do czegoś, co dla mnie jest bardzo ważne jako ministra nauki i szkolnictwa wyższego, czyli do powrotu do czteroletniego liceum” – dodaje.

– Czyli minister pana zdaniem sprostała zadaniu... – stwierdza prowadząca Gościa Radia ZET.

– Czy pani oczekuje, że jeden minister będzie recenzował w mediach innego ministra? Byłoby to nie fair i głupie – uważa wicepremier. „Rząd jest jak grupa komandosów. Jeden drugiego ciężary nosi” – porównuje.

Zobacz także

Czy będzie rekonstrukcja rządu przed wyborami do europarlamentu? Według medialnych doniesień miałaby nastąpić w kwietniu.

– O tym będzie decydował premier. Myślę, że będziemy w ciągu kilku lub kilkunastu dni wiedzieli, na co się zdecydował. Rekonstrukcja po wyborach wydaje się nieuchronna, bo część ministrów zapewne obejmie funkcje europosłów. Przed wyborami? Proszę zaprosić tutaj pana premiera – proponuje Jarosław Gowin. „Nie uważam wcześniejszej rekonstrukcji za konieczną, ale nie od tego jest wicepremier, żeby podpowiadać premierowi w rozmowie z Beatą Lubecką” – dodaje.

Czy w obozie władzy były oczekiwania, że minister Teresa Czerwińska powinna odejść, bo nie cieszy się z „piątki Kaczyńskiego”?

– Nie ma takich oczekiwań. Wszyscy uważamy panią minister za wybitnego fachowca. Mogę o tym mówić z tym większym przekonaniem, że przez półtora roku była świetnym wiceministrem nauki – przekonuje Gowin. 

Zobacz także

Gdzie będziecie szukać pieniędzy na sfinansowanie „piątki Kaczyńskiego”? Dwa dni temu pani minister mówiła: „w tej chwili szukamy możliwości sfinansowania” – przypomina prowadząca Gościa Radia ZET.

– Szacunki przeprowadził przed konwencją, na której ogłoszono ten program pan premier Morawiecki. Swoim autorytetem, autorytetem osoby odnoszącej spektakularny sukces w prywatnym biznesie, a potem bardzo duże sukcesy jako wicepremier i minister rozwoju, następnie premier w sektorze publicznym. Szczegóły oczywiście do dopracowania w Ministerstwie Finansów przede wszystkim, ale też w innych ministerstwach. Na rząd i na budżet trzeba patrzeć jak na całość – odpowiada wicepremier.

Jarosław Gowin przyznaje też, że finansowanie „piątki Kaczyńskiego” nie jest zapięte na ostatni guzik.

– Ależ oczywiście, że nie mamy dopiętego na ostatni guzik, dlatego że gospodarka jest przestrzenią dynamiczną. Dużo zależy od tego, jakie będzie tempo rozwoju gospodarczego, czy będzie tak jak w 2018 roku pięcioprocentowe, czy czteroprocentowe… – mówi.

– I panu jako wolnorynkowcowi odpowiada to, że się zadłużamy? – pytała Lubecka.

– Częściowo się zadłużamy, a częściowo to zadłużenie wynika z obniżenia podatków. Zawsze byłem zwolennikiem obniżenia podatków. W ślad za tym państwo powinno zaciskać pasa, bo tych pieniędzy z oczywistych przyczyn w budżecie jest mniej. Jestem przekonany, że w roku 2019 czy 2020 deficyt trzyprocentowy jest niezagrożony, chociaż premier uczciwie zapowiada, że dojdziemy do tej bariery – przyznaje Gowin.

Zobacz także

Całość na radiozet.pl

RadioZET.pl/MK