Zamknij

Jarosław Jakimowicz zachwycony marszem narodowców. "Ale jestem dumny"

12.11.2020 13:17
Jarosław Jakimowicz o marszu niepodległości
fot. TVP Info/ Karol Makurat /REPORTER

Jarosław Jakimowicz podziękował "wszystkim patriotom" za Marsz Niepodległości, podkreślając, że "jest dumny i spokojny". Gwiazdor "TVP Info" potępił chuligańskie wybryki i akty agresji sugerując jednak, że odpowiedzialność za te incydenty może leżeć po stronie lewicowej Antify.

Marsz Niepodległości 2020 przeszedł w środę ulicami Warszawy. Mimo że - zgodnie z zapowiedziami organizatorów - miał być zmotoryzowany - wielu uczestników brało w nim udział pieszo. Podczas Marszu doszło do starć między demonstrantami a policją. Policja informowała m.in., że na rondzie de Gaulle'a w stronę policjantów poleciały kamienie, a do jednego z mieszkań na Powiślu wrzucono race, co spowodowało pożar. Komenda Stołeczna Policji informowała, że zgromadzenie pieszych jest nielegalne.

Rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak poinformował, że ilość rac i niebezpiecznych przedmiotów, które były rzucane w kierunku policjantów podczas środowego marszu stanowiło realne zagrożenie dla życia i zdrowia tych policjantów. Dodał, że podczas Marszu Niepodległości "rannych zostało 35 funkcjonariuszy". "Mamy urazy kręgosłupa wśród policjantów, urazy głowy, mamy złamaną rękę. W tej chwili jeszcze trzy osoby przebywają w szpitalu z uwagi na stan, w którym się znajdują.

Jarosław Jakimowicz dziękuje za Marsz Niepodległości. "Ale jestem dumny"

Przytoczone przez policję fakty i liczby niespecjalnie wzruszyły prezentera "TVP Info" i byłego aktora Jarosława Jakimowicza. Gwiazdor Telewizji Publicznej w opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie podziękował "wszystkim patriotom" za tegoroczny Marsz.

Zobacz także

"Ale jestem dumny i spokojny i wdzięczny. Dziękuję wszystkim patriotom! Jest dobrze! Jak sobie przypominam ten kinderbal, który ostatnio spacerował demolując Warszawę, to wywołuje to u mnie uśmiech i czuję się spokojny" - napisał.

jarek jaki
fot. Instagram: jaroslaw.jakimowicz

Jakimowicz zasugerował także, że za chuligańskimi wybrykami mogła stać w rzeczywistości lewicowa Antifa. "Ale przypominam, że za PO na zlecenie podpalono budkę pod ambasadą Rosji, a Antifa też skorzysta teraz, żeby zrobić prowokacje" - zauważył.

Antifa Warszawa przekonuje jednak, że jej działacze nie brali udziału w Marszu Niepodległości, a jakiekolwiek sugestie o rzekomych prowokacjach to kłamstwa.

"Chcielibyśmy zdementować plotki podane przez Marsz Niepodległości: siedzimy w domu, jemy obiady z rodzinami i oglądamy jak te debile z marszu niepodległości na*******ają się między sobą, mówiąc (lub może nawet w to wierząc) że na*******ają nas" - napisano w mediach społecznościowych.

ZOBACZ TAKŻE: Pożar mieszkania, starcia z policją. Przemoc chuliganów na Marszu Niepodległości

RadioZET.pl/ PAP/ Instagram/ Facebook