Zamknij

Zgwałcono uczestniczkę konkursu miss. Jakimowicz: nikogo nie zgwałciłem

19.01.2021 18:48
Jarosław Jakimowicz
fot. Cezary Piwowarski /TVP /East News

Jarosław Jakimowicz przekonuje w rozmowie z Onetem, że oskarżenia o gwałt formułowane pod jego adresem są nieprawdziwe. - Przysięgam na zdrowie moich dzieci, że nikogo nie zgwałciłem. Nie jestem zdolny do takich czynów - zapewnia publicysta TVP Info. Dziennikarz Piotr Krysiak opisał na Facebooku sprawę gwałtu na uczestniczce konkursu Miss Generation 2020, którego miał dopuścić się jeden z publicystów stacji TVP Info. Krysiak nie ujawnił jednak nazwiska mężczyzny.

Jarosław Jakimowicz zapewnia, że nie dopuścił się gwałtu, a oskarżenia formułowane pod jego adresem to kłamstwa. - Nikogo nie zgwałciłem! Przysięgam na zdrowie moich dzieci! Nie jestem zdolny do takich czynów, brzydzę się agresją wobec kobiet — mówi w rozmowie z Onetem.

Dzień wcześniej dziennikarz Piotr Krysiak opublikował na Facebooku artykuł, w którym napisał, że "Gwiazda publicystyki TVP INFO miała zgwałcić uczestniczkę konkursu Miss Generation 2020". Krysiak ze szczegółami opisał całą sprawę. Na początku 2020 roku w hotelu Parisel Palace w Klimkach pod Łukowem, gdzie odbywały się warsztaty poprzedzające konkurs, jedna z uczestniczek "wracając do pokoju zauważyła idącą za nią gwiazdę publicystyki TVP INFO". Kilka chwil później miała zostać przez niego zgwałcona.

Jarosław Jakimowicz: Nikogo nie zgwałciłem! Przysięgam na zdrowie moich dzieci

Jak pisze Piotr Krysiak, wspomniany publicysta TVP INFO miał siłą wepchnąć kobietę do pokoju hotelowego i tam ją zgwałcić. "Nazajutrz 3 lutego 2020 r. kobieta uciekła z hotelu. Pojechała wprost do szpitala ginekologiczno-położniczego przy placu Starynkiewicza 1/3 w Warszawie. Trafiła na izbę przyjęć. Roztrzęsiona, z telefonem komórkowym w ręku weszła do gabinetu i powiedziała lekarzowi, że została zgwałcona. Ten natychmiast wezwał policję" - czytamy.

Krysiak pisząc o "gwieździe publicystyki TVP INFO" nie podaje jednak nazwiska rzekomego sprawy gwałtu. Skąd zatem oskarżenia pod adresem Jarosława Jakimowicza? Jak pisze Onet, ze zdjęć jednoznacznie wynika, że na zgrupowaniu w Klimkach był właśnie Jakimowicz. "Ofiara nie mówiła po polsku tylko po angielsku. Mieszka zresztą w Londynie, choć wcale stamtąd nie pochodzi. Na pytanie, kto ją zgwałcił - kobieta uniosła telefon komórkowy, otworzyła galerię zdjęć i pokazała film z gwiazdorem TVP INFO. – To on – miała powiedzieć."

Według ofiary, gwiazdor miał ją straszyć, że jeśli komuś powie, to on "jej nie odpuści". Chwalił się, że jest powiązany z niemiecką grupą przestępczą i groził, by lepiej uważała.

Według Piotra Krysiaka, śledztwo w tej sprawie ma toczyć się od 8 miesięcy. - Potwierdzam, że śledztwo się toczy. Obecnie jest zawieszone, ponieważ zwróciliśmy się o pomoc prawną do Wielkiej Brytanii. Postępowanie toczy się "w sprawie", a nie przeciwko komuś - mówi w rozmowie z Onetem Agnieszka Kępka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

ZOBACZ TAKŻE: Jarosław Jakimowicz: Instagram, wykształcenie, wiek, wzrost. Sylwetka eksperta TVP Info

Jarosław Jakimowicz odpiera zarzuty i deklaruje, że jest gotów w każdej chwili zeznawać w prokuraturze. - Dlaczego od wielu miesięcy trwa śledztwo, a ja - podobno podejrzewany o gwałt - nawet nie zostałem przesłuchany?! Nikogo nie zgwałciłem! Przysięgam na zdrowie moich dzieci! Nie jestem zdolny do takich czynów, brzydzę się agresją wobec kobiet — zapewnia w rozmowie z Onetem.

Dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej: łączenie TVP z historią rzekomego gwałtu nieuprawnione

Jakimowicz przekonuje, że oskarżenia mogą mieć związek z faktem, że jest on pracownikiem TVP. - Jak mam się w tej sytuacji bronić? Jestem, jaki jestem. Pracuję w TVP, co nie każdemu się podoba. Przyzwyczaiłem się do ataków, ale zarzuty o gwałt to przekroczenie wszelkich zasad - podkreśla.

W oświadczeniu przesłanym TAI, Jakimowicz ponownie zapewnił, że nie ma żadnego związku z opisywaną sprawą. "W odpowiedzi na post Pana Piotra Krysiaka z dnia 18 stycznia 2021 r. opublikowany na portalu Facebook uprzejmie wyjaśniam, że zamieszczony opis +gwiazdy publicystyki TVP Info+ może sugerować, że sprawa dotyczy mojej osoby - Jarosława Jakimowicza. Zaznaczam, że prawdą jest, iż rok temu brałem udział w imprezie Miss Generation 2020 na zaproszenie organizatora, jako gość specjalny" - napisał Jakimowicz.

Jak dodał, "opisywane zdarzenia przez Pana Piotra Krysiaka, a przekazane mu przez anonimową osobę w jego publikacji mijają się z prawdą". "Przedstawiona przez niego wersja wydarzeń w Hotelu Parisel Palac w Klimkach ewidentnie jest przekłamaniem, atakiem na moją osobę i ma na celu wyeliminowanie mnie z życia publicznego, w tym ze współpracy z Telewizją Polską, na co nadzieję wyraził sam autor kończąc swój post" - podkreślił.

Portal Wirtualnemedia.pl otrzymał oświadczenie Jarosława Olechowskiego, dyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej. - Łączenie Telewizji Polskiej z opisaną w internecie historią rzekomego gwałtu jest całkowicie nieuprawnione. Nawet z ww. postu jasno wynika, że przywoływane zdarzenie nie ma związku z produkcją realizowaną przez TVP - stwierdził Olechowski.

Do dyrekcji TAI "nie wpłynęły żadne informacje wskazujące na nieobyczajne zachowanie któregokolwiek z prowadzących czy gości programów publicystycznych TVP Info" - podkreślił Olechowski. Jak dodał, "opisane w internecie zdarzenie miało mieć miejsce w lutym 2020 roku. Od tamtej porty - tj. w przeciągu blisko roku - żadne instytucje państwowe, takie jak policja czy prokuratura, nie wystąpiły do Telewizji Polskiej z pytaniami lub wnioskami w ww. sprawie".

RadioZET.pl/ Onet/ Piotr Krysiak/ Wirtualne Media