Zamknij

Jakimowicz pozywa Piotra Krysiaka. Dziennikarz odpowiada i publikuje nagranie

22.01.2021 12:21
Jarosław Jakimowicz
fot. Wojciech Olszanka /Dzien Dobry TVN /East News

Jarosław Jakimowicz złożył pozew przeciwko dziennikarzowi Piotrowi Krysiakowi, który opisał sprawę rzekomego gwałtu na uczestniczce konkursu Miss Generation. Według informacji Krysiaka, gwałtu miał dopuścić "gwiazdor publicystyki TVP". Dziennikarz nie wymienił żadnego nazwiska, ale wiadomo, że na warsztatach konkursu obecny był Jakimowicz. W pozwie znajduje się zobowiązanie pozwanego Piotra Krysiaka do opublikowania oświadczenia, w którym dziennikarz ma przeprosić aktora.

Jarosław Jakimowicz zgodnie z zapowiedziami złożył pozew przeciwko Piotrowi Krysiakowi. Dziennikarz kilka dni temu opisał na Facebooku sprawę rzekomego gwałtu na uczestniczce konkursu Miss Generation, do którego miało dojść na początku 2020 roku na obozie przygotowawczym w hotelu Parisel Palace w Klimkach pod Łukowem. Według informacji Krysiaka, gwałtu miał dopuścić się "gwiazdor publicystyki TVP". Wiadomo, że w warsztatach w Klimkach brał udział właśnie Jarosław Jakimowicz. Aktor zapewnia jednak, że jest niewinny i domaga się oficjalnych przeprosin.

W pozwie znajduje się zobowiązanie pozwanego Piotra Krysiaka do opublikowania oświadczenia, w którym dziennikarz ma przeprosić aktora. Jeśli sąd uzna wniosek Jakimowicza, Krysiak będzie zobowiązany do opublikowania następującego oświadczenia: "Ja, Piotr Krysiak, przepraszam Jarosława Jakimowicza za naruszenie jego dóbr osobistych - dobrego imienia, czci oraz godności w poście, opublikowanym na moim profilu na portalu społecznościowym Facebook, w dniu 18 stycznia 2021 roku".

Jarosław Jakimowicz złożył pozew przeciwko Piotrowi Krysiakowi

Jarosław Jakimowicz złożył prywatny akt oskarżenia, w którym oskarża Krysiaka o to, że "18 stycznia 2021 roku na portalu społecznościowym Facebook, na oficjalnym profilu Piotra Krysiaka, opublikował post, w którym publicznie zniesławił oskarżyciela prywatnego (Jarosława Jakimowicza - PAP), za pomocą środków masowego komunikowania, z zamiarem, aby zniewaga do niego dotarła o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego rodzaju działalności".

Jak przekazał szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski, "w tej chwili nie ma powodów do zawieszenia współpracy z Jarosławem Jakimowiczem". Wskazał, że "na wiarygodność relacji pana Piotra Krysiaka negatywnie wpływa fakt, iż sąd prawomocnie zakazał rozpowszechnienia informacji z jego książki o Edycie Górniak". "W uzasadnieniu sąd stwierdził, że pan Piotr Krysiak nie dowiódł, iż informacje o piosenkarce zawarte w książce są prawdziwe. Nie można zlekceważyć także faktu, że pan Piotr Krysiak jest byłym współpracownikiem TVP Info, który może być zainteresowany przedstawieniem byłego pracodawcy w złym świetle" - napisał Olechowski.

Do tych informacji i oświadczeń odniósł się już Piotr Krysiak. "Bardzo cieszę się, że Telewizja Polska, w której przepracowałem z przerwami 15 lat w czasach, kiedy wszyscy nazywali ją telewizją publiczną, bo taka była, martwi się o moją wiarygodność. Nigdy przecież nie musiała zwłaszcza wtedy, kiedy jako pierwszy i jedyny w Polsce przeprowadziłem wywiad ze słynnym agentem Tomkiem z CBA czy rozmowę z księdzem pedofilem z Dominikany. Specjalizując się w dziennikarstwie kryminalnym, proces to ryzyko, wkalkulowane w ten zawód. Jednak w ciągu tych 15 lat w jeszcze TVP publicznej, nie przegrałem żadnego procesu" - napisał dziennikarz.

Piotr Krysiak: Bardzo się cieszę, że TVP martwi się o moją wiarygodność

"Mam nadzieję, że treść oświadczenia Pana Jarosława Olechowskiego, absolutnie nie jest zemstą za to, że w 2010 r. wyrzuciłem go z pracy w TVP Info za to, że o godz. 16.00 poinformował mnie, że zakończył dyżur jako reporter live pod 36. Specjalnym Pułkiem Lotnictwa Transportowego i jeśli nie dopłacę mu 50 zł do dyżuru, to nie wykona ani jednej relacji więcej. Wymieniłem go na bardziej zaangażowanego w pracę reportera. Ja Mam za sobą 22 lata doświadczenia, Pan Olechowski ma tylko Pana Kurskiego!" - czytamy w oświadczeniu Krysiaka.

Piotr Krysiak opublikował ponadto na Facebooku nagranie rozmowy telefonicznej z "gwiazdorem", o którym pisze w swoim artykule. Rozmówca dziennikarza odmawia komentowania wydarzeń, jakie miały mieć miejsce na początku 2020 roku w hotelu w Klimkach.

RadioZET.pl/ Onet/ PAP/ Piotr Krysiak