Zamknij

Kaczyński o kryzysie na granicy: ostatnio padają dalej idące pogróżki

11.11.2021 20:30

- Jest trudno, ale pamiętajcie państwo, że to "trudno" w porównaniu z tym, co było 103 lata temu, to nic - powiedział w czwartek wicepremier prezes PiS Jarosław Kaczyński w 103. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości. - Tylko od nas zależy, czy damy sobie radę - dodał.

jarosław kaczyński
fot. PAP

Jarosław Kaczyński w wystąpieniu w Krakowie odniósł się m.in. do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Przypomniał, że na wschodniej granicy toczy się wojna hybrydowa.

- Ostatnio nawet padają dalej idące pogróżki - mówił. Jak podkreślił, "oczywiście, jak to zwykle w takich przypadkach, próbuje się przerzucić odpowiedzialność na nas jako kraju rzekomo agresywnego". - Ktoś może powiedzieć, że to przecież śmieszne, absurdalne, ale w polityce nie jeden raz takie absurdy miały miejsce - podkreślił.

Kaczyński: Tylko od nas zależy, czy damy sobie radę

- Mamy także duży kłopot na Zachodzie. Wiadomo – chodzi o uznanie naszej podmiotowości, wyrok Trybunału, o nasze prawo do organizowania polskich spraw - wskazał.

Jak podkreślił, "jest trudno, ale pamiętajcie państwo, że to trudno z porównaniu z tym, co było 103 lata temu, to nic". - Tylko od nas zależy, czy damy sobie radę - wskazał.

- W czasie kryzysów strzeżcie się agentów. Trzeba się strzec, podejmować wszelkie możliwe działania, trzeba ich rozpoznawać i wiedzieć, że ta bitwa, która się w tej chwili toczy, to jest bitwa przede wszystkim o świadomość, o to, co będą myśleć i jakie wnioski z tego myślenia będą wyciągać Polacy. Chodzi o to, by odwołując się do empatii doprowadzić do skruszenia naszego oporu. To się nie może udać - powiedział Kaczyński.

Zaznaczył, że Polacy są dobrym narodem, ale ta dobroć nie może być słabością. - To wszystko, co czynimy na granicy, jest w zgodzie z zasadą, którą można wywieść z empatii. Ci, którym trzeba pomóc, tę pomoc otrzymują. Nie można prowadzić swojego myślenia w tym kierunku, że to my jesteśmy winni nieszczęściu wielu ludzi, którzy zostali oszukani i sprowadzeni na Białoruś i dzisiaj niestety rzeczywiście cierpią. To nie my, tylko ci, którzy nas dziś atakują, którzy myślą, że zdołają nas złamać. Nie zdołają - stwierdził prezes PiS.

loader

RadioZET.pl/ PAP