Zamknij

Jarosław Kaczyński ukarany. Chodzi o te słowa. "Hańba"

PAP
28.09.2022 12:38

Prezes PiS Jarosław Kaczyński został w środę ukarany naganą przez komisję etyki poselskiej. Chodzi o wypowiedzi na temat osób transpłciowych, które padły podczas wystąpienia Kaczyńskiego we Włocławku pod koniec czerwca.

Jarosław Kaczyński
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Komisja etyki zebrała się w środę, by zająć się sprawą wypowiedzi prezesa PiS. Jarosław Kaczyński wygłosił kontrowersyjne słowa o osobach LGBT podczas konferencji prasowej i spotkania z wyborcami we Włocławku 25 czerwca. Wnioski o ukaranie polityka złożyły posłanki Lewicy Katarzyna Kotula i Anita Kucharska-Dziedzic.

Kaczyński ukarany za słowa o LGBT. "Zanim zamilknie, niech przeprosi"

- Poseł Jarosław Kaczyński został ukarany przez komisję etyki poselskiej karą nagany za haniebne naśmiewanie się z osób transpłciowych. Naruszył takim zachowaniem dobre imię Sejmu i odpowiedzialności - poinformowała Polską Agencję Prasową przewodnicząca komisji Monika Falej (Lewica).

Jak podkreśliła, "to hańba, by prezes partii rządzącej zachowywał się skandalicznie i szydził z Polek i Polaków".

- Prezes Kaczyński chce mieć monopol na prawdę i rację. Apeluję do pana Kaczyńskiego, by jednak częściej milczał, bo w jego wypowiedziach jest coraz mniej i prawdy, i racji. A zanim zamilknie, niech przeprosi. Tak po ludzku. Nie ma zgody na sianie nienawiści i kłamliwe obrażanie kogokolwiek. Nikt nie ma do tego prawa, nawet poza trybem, nawet prezes Kaczyński - przekazał posłanka Lewicy.

Udzielenie nagany to najwyższa z kar, jakie na posła może nałożyć komisja etyki. Komisja może też zwrócić posłowi uwagę lub udzielić mu upomnienia.

Prezes PiS w trakcie spotkania z mieszkańcami i działaczami we Włocławku pod koniec czerwca przekonywał, że trzeba doprowadzić do tego "żeby powróciła prawda".

- Oczywiście, ktoś się może z nami nie zgadzać: ma lewicowe poglądy, uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że do tej pory... do godziny - teraz jest wpół do szóstej - byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą. No przecież lewica uważa, że tak powinno być, i należy tego przestrzegać: mój szef w pracy, moja koleżanka, mój kolega powinni się do mnie zwracać już tym razem w formie żeńskiej - mówił. - Można mieć takie poglądy. Dziwne co prawda - ja bym to badał - ale można - dodał.

loader

RadioZET.pl/PAP - Karol Kostrzewa