Zamknij

Kaczyński: Będziemy kontynuowali program, nawet z opozycyjnym prezydentem

26.02.2020 09:32
Jarosław Kaczyński
fot. PAP

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że nawet jeśli Andrzej Duda przegra wybory prezydenckie, to jego partia będzie realizowała swój program wyborczy. Jego wywiad w „Gazecie Polskiej” to istotny sygnał rządzący boją się utraty władzy.

Jarosław Kaczyński dostrzega niepokojący dla PiS trend w polityce. Silna polaryzacja, jawna konfrontacja państwowych służb (NIK i prokuratura), cena forsowanej reformy sądownictwa – to wszystko sprawia, że notowania PiS słabną.

Do tej pory w PiS przekonywano, że celem są jedynie samodzielne rządy. Tym bardziej zadziwia ostrożność szefa PiS, który nie wyklucza, że majowe wybory prezydenckie mogą zakończyć się porażką.

Dziennikarze i obserwatorzy polityczni zaczęli głośno rozważać nad przyszłością polskiej polityki, gdyby Andrzej Duda nie uzyskał reelekcji.

Będziemy kontynuowali realizację programu wyborczego nawet z opozycyjnym prezydentem. Nie ma mowy o żadnych przyspieszonych wyborach

- podkreślił w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" prezes PiS.

Zobacz także

Kaczyński dodał, że ewentualna przegrana urzędującego prezydenta będzie niosła fatalne skutki dla Zjednoczonej Prawicy.

Mówię tak z dwóch powodów. Pierwszy – prezydent ma jednak dość znaczną władzę negatywną, większą niż Senat. Trudniej przełamać jego weto niż zatwierdzić odrzuconą przez izbę wyższą ustawę. Prowadziłoby to do nieustannego konfliktu i niemożności załatwienia wielu ważnych spraw. Powód drugi dotyczy kwestii, którą nazwę stanem emocjonalno-psychologicznym. Jeśli pan prezydent uzyska mandat na kolejną kadencję, nasi zwolennicy poczują się wzmocnieni, jeśli nie – w oczywisty sposób będzie to dla nich negatywny sygnał. Biorąc pod uwagę temperaturę dzisiejszego sporu politycznego, to nie jest okoliczność bez znaczenia

 - zaznaczył lider PiS.

Zaznaczył jednak, że nawet przy porażce Andrzeja Dudy, PiS będzie konsekwentnie  realizowało swój program.

- Zjednoczona Prawica ma najmocniejszy od lat mandat wyborczy do sprawowania władzy. Będziemy kontynuowali realizację programu wyborczego nawet z opozycyjnym prezydentem. Nie ma na pewno mowy o żadnych przyspieszonych wyborach. Mamy stabilną większość w Sejmie i nic tego nie zmieni - powiedział Kaczyński.

Byłaby to sytuacja odwrotna do tej z lat 2007-2010 – wtedy prezydentem był Lech Kaczyński (PiS), a większość w Sejmie miała koalicja PO-PSL.

Zobacz także

Pan prezydent Andrzej Duda ma ogromne szanse na zwycięstwo. Jest tylko jeden warunek. On i cała Zjednoczona Prawica, również nasi sympatycy, muszą twardo walczyć do ostatniej minuty kampanii. Dokładnie tak, jak to było pięć lat temu. Jeśli tak będzie, to jestem spokojny o wynik wyborów. Ale jeszcze raz powtarzam: wszystkie ręce na pokład

- zarządził Kaczyński.

RadioZET.pl/PAP