Zamknij

Kaczyński złożył nową obietnicę pieniężną. "Będę do tego dążył"

02.07.2022 15:05
Jarosław Kaczyński
fot. Rafal Gaglewski/REPORTER/East News

W Białymstoku prezes PiS zapowiedział, że będzie dążył do wprowadzenia czternastej emerytury na stałe. - Chociaż nie wszystko się udało - my nie jesteśmy ludźmi, którzy kłamią - mówił Jarosław Kaczyński do sympatyków na Podlasiu.

Jarosław Kaczyński w sobotę spotkał się z sympatykami w Białymstoku. W tym samym dniu w Radomiu odbyła się konwencja PO. - Nie chcemy Polski, która żyje ze świadczeń społecznych; my chcemy Polski, która pracuje, która ma z czego żyć, która jest coraz bogatsza, coraz piękniejsza - mówił prezes PiS.

Kaczyński w swoim wystąpieniu odniósł się m.in do kwestii rosnącej inflacji. Jak ocenił "jakaś część tej inflacji to są działania Unii Europejskiej, które, same przez się, podwyższają ceny energii - a to się oczywiście przekłada na inne ceny". - Po drugie - COVID-19 i nasza wielka kampania pomocy - 200 mld zł; to uratowało naprawdę ogromną liczbę zakładów i miejsc pracy, ale musiało też mieć za skutek pewną - niewielką ale jednak - inflację - dodał.

Kaczyński: nie jesteśmy ludźmi, którzy kłamią

- No i wreszcie przyczyn główna - to jest "putinflacja". To jest wynik wojny, i jeżeli ktoś by chciał twierdzić, że jest inaczej, to niech się rozejrzy wokół Polski - gdzie inflacji nie ma? Wokół Polski zazwyczaj jest wyższa niż w Polsce - ocenił prezes PiS.

- Chociaż nie wszystko się udało - my nie jesteśmy ludźmi, którzy kłamią. My jesteśmy gotowi się przyznać do tego, co nie zostało zrobione, do naszego jakiegoś niedostatku czy błędu. Ale naprawdę wiele dla naszej ojczyzny i Polaków zostało zrobione i to w wielu dziedzinach - stwierdził.

Jak ocenił Kaczyński, w tym celu należało "przełamać imposybilizm". - Imposybilizm tamtej władzy opierał się na stwierdzeniu, że nie ma pieniędzy, nie ma i nie będzie - ciągnął. - Otóż pieniądze były, były przez cały czas. Można było po nie sięgnąć 10, 12 lat temu. Tylko to były pieniądze, które po prostu rozkradano, przede wszystkim poprzez przestępstwa podatkowe. Myśmy zwiększyli dochody - w ciągu tych niespełna siedmiu lat - łącznie o ok. 826 mld zł - oświadczył.

- Jeśli chodzi o szybkość rozwoju, to nie jest źle, jesteśmy na drugim miejscu na świecie po Chinach. Jest w nas duży dynamizm, zbliżamy się do 40 tys. dolarów w sile nabywczej – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński w sobotę w Białymstoku.

- Jeden jest wewnętrzny, w Polsce trzeba budować i podtrzymywać, a także w wielu miejscach odbudowywać patriotyzm. Polacy muszą być narodem patriotycznym. Nie jest prawdą, że narody zanikają. To są bajki, które nam wmawiano, aby nas podporządkować. Nie damy się podporządkować i nasze rządy są tego gwarancją – powiedział prezes PiS.

Innym warunkiem, na który wskazał, jest konieczność obrony przed tym, na co naciska się na Zachodzie. - Chodzi o centralizację władzy w Brukseli, a jeśli idzie o naszą część Europy, to w Berlinie. Nie było w historii świata dominacji, która służyła zdominowanemu, więc nie możemy dać się zdominować. Polska musi być podmiotowa, Polska musi być najważniejsza – powiedział Kaczyński.

Kaczyński o czternastce na stałe

Lider PiS podczas wystąpienia odniósł się m.in. do kwestii społecznych. - Wydatki na niepełnosprawnych wzrosły od momentu, kiedy zaczynaliśmy, prawie dziesięciokrotnie. Na politykę senioralną, czyli dla tych starszych, tak samo - wskazał.

- Ja nie mam prawa tego już w tej chwili tak obiecać na pewno, ale wydaje mi się, i póki będę mieć na to jakiś wpływ, będę do tego dążył, żeby czternastka już była stała, bo była początkowo jednorazowym świadczeniem - mówił prezes PiS.

Kaczyński zaznaczył, że osoby starsze otrzymują też pomoc w postaci lekarstw. - Trzysta kilkadziesiąt milionów opakowań lekarstw otrzymali seniorzy powyżej 75. roku życia, dzięki naszemu programowi - podkreślił.

"PiS jeszcze nie załatwił reformy sądów"

Prezes Prawa i Sprawiedliwości zaznaczył, że reforma sądów jest jedną ze spraw, której rząd PiS "jeszcze nie załatwił". "Ponieważ sądy są ostatnią barykadą państwa (...), to w związku z tym, ich naprawa jest naszym fundamentalnym obowiązkiem i prędzej czy później, ale to zrobimy" - oświadczył.

Sądy - zdaniem Kaczyńskiego - są "ostatnią barykadą państwa, można powiedzieć, zamykają system państwowy". - Podejmują te ostateczne decyzje tam, gdzie jest spór, mówię także o sądach administracyjnych - dodał. Przypomniał, że nadal obowiązuje tzw. doktryna Neumanna, według której "sądy są nasze i nikomu nic nie grozi, póki jest w PO".

Prezes PiS podkreślił, że rząd w swoich działaniach odrzucił teorię "że w gospodarce państwo nie może w gruncie rzeczy funkcjonować, interweniować, że trzeba wszystko sprywatyzować".

Prezes PiS po wystąpieniu w Białymstoku odpowiadał na pytania, które na kartkach zapisali uczestnicy spotkania. Został zapytany m.in. o to, czy rząd wesprze samorządy znajdujące się przy granicy z Białorusią, szczególnie w zakresie modernizacji dróg rozjeżdżonych przez ciężki sprzęt w związku z presją migracyjną i działaniami służb.

- Tak, jest już nawet odpowiedni fundusz w MSW, tylko w tej chwili trwają obliczenia, ile kosztuje naprawa tego wszystkiego. Z całą pewnością pomożemy - zadeklarował Kaczyński. Stwierdził też, że samorządy nie mogą narzekać na PiS. - Naprawdę dostają niemało. To są naprawdę grube, bardzo grube, miliardy - dodał.

RadioZET.pl/PAP - Mikołaj Małecki, Sylwia Wieczeryńska

C