Jaśkowiak zapewnia: ja naprawdę chcę być prezydentem. Mam duże szanse

22.11.2019 10:36
Jacek Jaśkowiak
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania i rywal Małgorzaty Kidawy-Błońskiej w prawyborach w PO, mocno wierzy w swoje szanse w ewentualnym starciu z prezydentem Andrzejem Dudą. - Ja naprawdę chcę być prezydentem – przekonywał w piątek w TOK FM.

Jacek Jaśkowiak, nazywany przez wielu „człowiekiem z koperty”, nieoczekiwanie zgłosił swoją kandydaturę w prawyborach w Platformie. „Mam nadzieję, że w prawyborach zostanie wybrany ten, kto będzie miał większe szanse na zwycięstwo z obecnym prezydentem” – powiedział prezydent Poznania w piątkowej rozmowie w TOK FM. Jaśkowiak dodał jednak, że sam uważa, że ma „duże szanse w starciu z Andrzej Dudą”.

Ja naprawdę chcę być prezydentem

- zapewnił, pytany, czy startuje w prawyborach dlatego, żeby uratować twarz szefa PO Grzegorza Schetyny.

Zobacz także

Przyznał, że starcie prawyborcze z Małgorzatą Kidawą-Błońską może być trudniejsze niż rywalizacja prezydencka z Dudą. "Dlatego, że ja staram się również w Poznaniu być prezydentem związanym nie tylko z formacją polityczną, której jestem członkiem, ale również być blisko ruchów obywatelskich i wielu środowisk. Staram się łączyć, a nie dzielić, mam np. dobre relacje z lewicą" - mówił.

Jaśkowiak podkreślił, że to iż łączy różne środowiska jest jego atutem w wyborach prezydenckich, ale może nie być atutem w prawyborach w PO. Dopytywany, czy kandyduje dlatego, że Grzegorz Schetyna mu kazał odparł: "Oczywiście, że nie".

Grzegorz Schetyna nie namawiał mnie, rozmawialiśmy ogólnie o wyborach, o tym, że ważne będzie nie tylko to, kto będzie kandydatem, ale dla przyszłości opozycji ważne będzie to, kto i jakim będzie prezydentem

- zaznaczył. "Chodziło w tych rozmowach o to, czy to powinien być kandydat typowo partyjny, czy lepiej jest, żeby łączył on więcej środowisk" - dodał.

Jak mówił Jaśkowiak, szefem sztabu będzie Marcin Gołek, który prowadził jego kampanię w Poznaniu w 2018 roku. "To będzie profesjonalny sztab, taki jak pomógł mi wygrać wybory prezydenckie w Poznaniu" - przekonywał.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP