Zamknij

"Jerzy Urban był inny, niż myślą jego wrogowie". Polityk zdradza nieznane oblicze publicysty

Beata Czuma-Hyk
03.10.2022 13:28

Nie żyje Jerzy Urban. Miał 89 lat. Informację o śmierci dziennikarza podał tygodnika „NIE”, a potwierdziła ją żona byłego rzecznika rządu z czasów PRL, Małgorzata Daniszewska. Skandalizującego publicystę wspomina poseł Andrzej Rozenek, który był dziennikarzem, a potem zastępcą Jerzego Urbana w tygodniku „NIE”.

Jerzy Urban
fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER

Jerzy Urban nie żyje. Poseł Polskiej Partii Socjalistycznej Andrzej Rozenek przyznaje, że zaskoczyła go śmierć Jerzego Urbana.

- Nie wiem, czy jestem gotowy na wspomnienie, bo to straszny szok dla mnie. Nie da się ocenić Jerzego Urbana w kilku zdaniach, bo to cala epoka – „Kulisy”, „Polityka”, bycie rzecznikiem rządu w latach 80. i tygodnik „NIE”, który stworzył od podstaw i go prowadził. Był świetnym analitykiem politycznym i mistrzem pióra, a prywatnie – bardzo dobrym człowiekiem o wielkim sercu dla ludzi i zwierząt. Wizerunek Urbana wytworzony przez ludzi, którzy go nienawidzili, jest odległy od tego, jakim był faktycznie – mówi portalowi RadioZET.pl poseł Andrzej Rozenek.

Jerzy Urban nie żyje. Andrzej Rozenek wspomina swojego szefa

Polityk bagatelizuje okres stanu wojennego, kiedy Jerzy Urban jako rzecznik rządu Wojciecha Jaruzelskiego ostro atakował Solidarność i opozycjonistów. - Robił to, do czego został zatrudniony i robił to najlepiej, jak potrafił. Zresztą to temat na dłuższą dyskusję. Życie Urbana nadaje się na książkę albo film – dodaje lewicowy poseł.

Andrzej Rozenek pracował w tygodniku Jerzego Urbana od 1997 roku jako dziennikarz śledczy. Przez kilkanaście lat, aż do 2019 roku, był zastępcą redaktora naczelnego tygodnika, czyli Jerzego Urbana.

Jerzy Urban nie żyje. Miał 89 lat

Jerzy Urban był w latach 1981-1989 rzecznikiem prasowym rządu PRL i głównym autorem ówczesnej propagandy państwowej i cenzury. W 1990 roku założył satyryczny i antyklerykalny tygodnik "NIE", którego był redaktorem naczelnym aż do śmierci. 

Pochodził z inteligenckiej, zasymilowanej rodziny żydowskiej, związanej ze środowiskiem robotniczym Łodzi. Urodził się jako syn Jana Urbacha, dziennikarza, członka PPS, współwłaściciela dziennika "Głos Poranny" oraz Marii z domu Brodacz.

Karierę dziennikarską rozpoczął w 1951 w czasopiśmie "Nowa Wieś". W lipcu 1955 został dziennikarzem tygodnika "Po prostu". Od stycznia 1956 był w nim kierownikiem działu politycznego. Po likwidacji tygodnika sam Urban dostał oficjalny zakaz publikowania pod swoim nazwiskiem. Od 1961 pracował w "Polityce", gdzie kontynuował swój cykl felietonów, tym razem już pod pseudonimami.

Jerzy Urban nie żyje. Był rzecznikiem rządu w czasach PRL

Jako rzecznik rządu PRL ustanowił tradycję cotygodniowych, trwających około godziny konferencji prasowych, na które przybywali zagraniczni i krajowi dziennikarze, i które były niemal w całości retransmitowane wieczorem w Telewizji Polskiej. Konferencje te były jednym z głównych narzędzi propagandowych rządu Wojciecha Jaruzelskiego i jego następców.

W latach 1990–1999 był członkiem Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej. Od 1999 do 2004 należał do Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

RadioZET.pl/PAP