Zamknij

„Opozycja wygrała!” Nieobecna Lichocka odwołana ze swojej funkcji

24.07.2020 15:34
Joanna Lichocka
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Joanna Lichocka straciła w piątek funkcję wiceprzewodniczącej sejmowej komisji kultury. "To za pokazanie Polkom i Polakom, a także Posłankom i Posłom środkowego palca", "Opozycja wygrała" - to tylko niektóre z komentarzy.

Joanna Lichocka została podczas piątkowego głosowania odwołana z funkcji wiceprzewodniczącej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Jak to możliwe? Z 30 zasiadających w komisji posłów dziś w pracy stawiło się 28. Na sali zabrakło dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości. Mimo próby obrony Lichockiej przez Dominika Tarczyńskiego ostatecznie za odwołaniem posłanki PiS z jej funkcji głosowało 14 posłów, przeciw było 13, a jeden wstrzymał się od głosu. Co ciekawe, tym, który wstrzymał się od głosu był poseł PiS Jacek Świat, członek sejmowej komisji etyki.

W sieci błyskawicznie zaczęły pojawiać się pierwsze komentarze. "Okazuje się, że sprawiedliwość i zasady elementarnej przyzwoitości nie opuściły Sejmu na dobre. Za pokazanie Polkom i Polakom, a także Posłankom i Posłom środkowego palca Joanna Lichocka została właśnie odwołana z funkcji wiceprzewodniczącej sejmowej komisji kultury" - napisała na Twitterze Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy.

„Komisja Kultury odwołała z funkcji wiceprzewodniczącej posłankę Lichocką, która podczas obrad Sejmu pokazała Polakom środkowy palec. 14:13 przy 1 wstrzymującym. Dodatek funkcyjny (1200zł miesięcznie) poszedł w PiS..., ale dzięki przetrzymaniu wniosku od marca jeszcze przytuliła kilka tysięcy” – skomentowała posłanka Lewicy Joanna Senyszyn.

„Sama, nieobecna na posiedzeniu była przeciw, jak wielu posłów PIS. Opozycja wygrała!” – napisał z kolei poseł KO i znany komentator sportowy Tomasz Zimoch. „Joanna Lichocka nie miała odwagi, aby przyjść” – dodał Wojciech Król z KO. 

Środkowy palec Lichockiej

Przypomnijmy, że kontrowersje Lichocka wywołała w połowie lutego tego roku słynnym gestem „drapania się pod okiem” czy też – jak później korygowała – „odgarniania włosów”. Zdaniem opozycji i licznych komentatorów był to jednak ewidentnie środkowy palec skierowany do opozycji. Wszystko działo się po głosowaniu w sprawie przekazania prawie 2 miliardów złotych dla TVP. Posłanka postanowiła nawet „przeprosić urażonych jej gestem”, podkreślając, że „mogła być bardziej ostrożna z ekspresją”, przy czym dodała, że jej „mimowolny błąd” opozycja wykorzystała w złej wierze. Jak stwierdziła, skandal z jej środkowym palcem to manipulacja PO, której członkowie „kłamią jak oddychają”.

RadioZET.pl