Zamknij

Joanna Lichocka odzyskała posadę. Uzupełniono skład prezydium

06.08.2020 14:38
Joanna Lichocka
fot. East News/Tomasz Jastrzebowski

Joanna Lichocka ponownie została wybrana na zastępcę przewodniczącej Sejmowej Komisji Kultury i Środków przekazów. Za kandydaturą Lichockiej głosowało 15 posłów. Przeciw było 14.

Joanna Lichocka ponownie została wybraną na zastępcę przewodniczącej Sejmowej Komisji Kultury i Środków. Głosowanie odbyło się w czwartek. Lichocka zdobyła 15 głosów za. 14 posłów było przeciw jej kandydaturze.

Joanna Lichocka zastępca przewodniczącej Sejmowej Komisji

W trakcie czwartkowego posiedzenia sejmowej Komisji Kultury i Środków przekazów w punkcie "sprawy różne" posłanka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka zgłosiła wniosek o uzupełnienie składu prezydium komisji. Pomysłowi przeciwna była Iwona Śledzińska-Katarasińska. Polityczka oceniła, że nie powinno się uzupełniać prezydium w takim trybie.

Nie wydaje mi się, żeby w trybie "spraw różnych" można było uzupełniać skład prezydium, jednak z reguły to jest poprzedzone informacją, że coś takiego będziemy robić. Dlatego ja składam wniosek przeciwny, aby na tym posiedzeniu nie uzupełniać składu prezydium

- powiedziała Śledzińska-Katarasińska. Zaproponowała ona, żeby zobowiązać przewodniczącego komisji czy prezydium do "w miarę szybkiego uzupełniania składu prezydium".

Zobacz także

Zgromadzeni posłowie przegłosowali jednak wniosek o uzupełnienie składu prezydium. Oprócz Lichockiej jako kandydatów do prezydium Komisji Kultury zgłoszeń zostali: Małgorzata Prokop-Paczkowska (Lewica), Jarosław Rzepa (PSL-Kukiz15) oraz Piotr Adamowicz (KO).

Zobacz także

Jako pierwszą poddano pod głosowanie kandydaturę Joanny Lichockiej. Komisja Kultury liczy 30 posłów, w głosowaniu wzięło udział 29. Za kandydaturą Lichockiej opowiedziało się 15, przeciw było 14. W związku z uzyskaniem przez nią większości nie głosowano pozostałych wniosków.

Słynny gest Lichockiej

Komisja Kultury 24 lipca odwołała Joannę Lichocką z funkcji przewodniczącej komisji. Za odwołaniem posłanki PiS opowiedziało się 14 posłów, przeciw było było 13, jeden wstrzymał się od głosu. O odwołanie Lichockiej wnioskowali posłowie opozycji. Natomiast politycy PiS przekonywali, że zachowanie, który się jej przypisuje "nie miało nic wspólnego z gestem obraźliwym".

Zobacz także

W lutym 2020, po głosowaniu, w którym Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu o odrzuceniu noweli ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy abonamentowej, która zakłada rekompensatę w wysokości 1,95 mld zł w 2020 r. dla TVP i Polskiego Radia, media obiegło zdjęcie Lichockiej z wyprostowanym środkowym palcem.

Zobacz także

Posłanka PiS zapewniła, że nie wykonała wulgarnego gestu, a jedynie przesuwała "energicznie dwukrotnie palcem pod okiem, bo była zdenerwowana", co - według niej - widać na upublicznionych w sieci materiałach filmowych. Zadeklarowała, że jest gotowa złożyć wyjaśnienia na forum sejmowej komisji etyki. Przeprosiła wszystkich, którzy poczuli się urażeni. Stwierdziła też, że przy użyciu stopklatek wprowadza się opinię publiczną w błąd i zarzuciła PO uruchomienie "machiny propagandowej".

RadioZET.pl/PAP