Zamknij

"Polska wyspą trumpizmu". Sikorski: teraz trzeba wyrwać nasz kraj z izolacji

21.01.2021 10:41
Radosław Sikorski w Radiu ZET
fot. Radio ZET

Trzymam kciuki za partię Donalda Trumpa. Wszystkie ultraprawicowe świrki będą w jednym miejscu i nie dojdą do władzy – mówi w Radiu ZET Radosław Sikorski. Jak dodaje, polscy przywódcy w Waszyngtonie są postrzegani jako wyspa trumpizmu w Europie. - Były rady różnych mądrali, amatorów wziętych z ulicy do MSZ, którzy doradzali – pełną parą na Trumpa. Teraz muszą wyrwać Polskę z izolacji – mówi Sikorski.

Radosław Sikorski liczy na to, że Joe Biden odbuduje USA wewnętrznie. - To kraj, który zawsze podziwialiśmy. Ja też bardzo go lubię. Ale mają bardzo poważne kłopoty wewnętrzne – sypie się infrastruktura, amerykańska demokracja ma poważne problemy – mówi były szef MSZ w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. 

- (Joe Biden - red.) to amerykański gentleman starej daty i amerykański polityk starej daty. Nie szuka podziałów, żeby je wzmocnić, tylko próbuje zdobywać ludzi i się zakumplować. Było widać wczoraj godność, troskę. Zupełnie inny klimat – mówi Sikorski, pytany o zaprzysiężenie Joego Bidena. Były szef polskiej dyplomacji ocenia, że było ono zrobione „z godnością i z klasą”. - Jedyną osobą, która zachowała się bez klasy, to ustępujący prezydent – dodaje. - Jeśli Donald Trump nie pójdzie siedzieć albo nie da dyla do Rosji, to trzymam kciuki za niego, żeby założył partię. Wtedy wszystkie świrki ultraprawicowe znajdą miejsce w jednej organizacji i nigdy nie dojdą do władzy  - komentuje gość Beaty Lubeckiej.

Pytany o przemówienie nowego prezydenta USA, plany posklejania Ameryki i niezgodę, która nie może prowadzić do rozpadu jedności, Sikorski uznaje te słowa za bardzo ważne, odnoszące się również do Polski. - Stany Zjednoczone są krajem wielorasowym, wieloetnicznym, ale w Polsce mamy zimną wojnę domową, plemienną, wywołaną tymi samymi metodami w kraju jednoetnicznym – mówi były szef MSZ. Jego zdaniem nowy prezydent odnosił się do tego, co dzieje się na całym Zachodzie – „brunatnej fali populizmu, kłamstw, radykalizmu”. - Trzeba się pojednywać, ale można to zrobić tylko na bazie prawdy, a nie w połowie drogi między kłamstwem a prawdą – ocenia gość Beaty Lubeckiej.

Joe Biden prezydentem USA, a Polska „wyspą trumpizmu”?

- Nasi przywódcy postawili Polskę w sytuację, w której mamy złe relacje z sąsiadami, złe relacje z całą Unią Europejską, krytykują nawet Papieża a teraz w Waszyngtonie są postrzegani jako wyspa trumpizmu w Europie – mówi Sikorski. Jego zdaniem przedstawiciele administracji Bidena będą teraz bardziej ważyli słowa, ale „mówili o Polsce w jednym rzędzie z Węgrami, a nawet Białorusią”. - Słyszy się, że będzie kongres międzynarodowy, prodemokratyczny. Musimy zadać sobie pytanie, czy Polska będzie jego uczestnikiem, czy terenem misyjnym, przedmiotem troski – radzi europoseł PO. Podkreśla, że polski rząd musi coś zrobić, żeby „wyrwać Polskę z tej izolacji”. – Mogę podpowiedzieć co, ale poprzednio mnie nie słuchali, gdy mówiłem im, żeby nie stawiać wszystkich kart na Trumpa – komentuje Gość Radia ZET. Dlaczego nie słuchali? - Bo były rady różnych mądrali, amatorów wziętych z ulicy do MSZ, którzy doradzali – pełną parą na Trumpa. To poważne błędy zacietrzewienia ideologicznego i polityki zagranicznej – uważa były szef polskiej dyplomacji.

Pytany przez Beatę Lubecką o Witolda Waszczykowskiego, który powiedział w „Gościu Radia ZET”, że amerykańskie wybory nie były uczciwe, Radosław Sikorski odpowiada, że łatwo można się wyzłośliwiać, ale należy ustalić fakty, a te świadczą o dochowaniu wszelkich procedur. - Jeżeli polska polityka zagraniczna jest prowadzona na podstawie działalności jakichś internetowych trolli prawicowych w Stanach, jakichś zupełnie szalonych od czapy ludzi, to jest to niepoważne i niebezpieczne – ocenia były szef MSZ.

Radio ZET/MK