Sprawozdania KRRiT i RMN w Sejmie. PO-KO nie pozostawia na TVP suchej nitki

03.07.2019 20:55
Sprawozdania KRRiT i RMN w Sejmie. PO-KO nie pozostawia na TVP suchej nitki
fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Parlamentarzyści wysłuchali dziś w Sejmie sprawozdań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Mediów Narodowych. Posłowie PO-KO ostro rozprawiają się nie tyle z rocznym bilansem mediów publicznych, co ich przekazem. Padały tezy o „sączącym się jadzie”, „kasie dla prezesa Kurskiego”, czy „zagrożeniu dla polskiej demokracji”. PiS zapowiedział poparcie sprawozdań.

Opozycja wykorzystała czas sprawozdania KRRiT i RMN do mocnego podsumowania stanu mediów publicznych. A te, zdaniem posłów PO-KO, ale i kół poselskich Teraz! czy Konfederacji, zostawiają wiele do życzenia.

Poprawki do uchwał sejmowej komisji, która poleci Sejmowi przyjęcie sprawozdań, zgłosiła posłanka opozycji, Iwona Śledzińska-Katarasińska. Powiedziała wprost, że właściwym miejscem do oceny dokonań KRRiT „byłaby sala sądowa”.

Twierdzę, że KRRiT przyzwalając na lekceważenie, omijanie, łamanie art. 21. ustawy o Radiofonii i Telewizji przez nadawcę publicznego, współuczestniczy w działaniach przestępczych

Iwona Śledzińska-Katarasińska, posłanka PO-KO

Dalej oskarżała Radę o „sączący się z anten telewizji publicznej jad, kłamstwo, stronniczość, serwilizm wobec rządzących, i promocję tandety”, ale też zasilanie kasy prezesa Jacka Kurskiego miliardami złotych z budżetu.

Równie krytyczny wobec organów kontrolujących media publiczne był poseł Michał Kamiński (PSL-UED). Jego zdaniem stan mediów publicznych „zagraża polskiej demokracji".

Uniemożliwia bowiem znacznej części polskich obywateli, którzy choćby technicznie są od tej telewizji publicznej uzależnieni, dostęp do prawdy nt. tego, jak wygląda sytuacja w naszym kraju

Michał Kamiński, poseł PSL-UED

Mówił dziś o telewizji pokazującej idealną Polskę według PiS, która rezerwuje dla przeciwników politycznych „kłamstwo i pogardę”, a dla swoich „wazelinę”. Poseł mówił też, że media publiczne są także dla tych, którzy nie głosowali na PiS, a którzy są przez całą dobę „lżeni, obrażani i wyszydzani".

Zobacz także

Grzegorz Puda z PiS zadeklarował, że jego klub zagłosuje za przyjęciem przez Sejm obu sprawozdań.

Sprawozdanie za miniony rok wykazuje, że na „zadania misyjne nadawców publicznych” rozdysponowano ponad 1,414 miliarda złotych, z czego 741 mln zł stanowił wpływ z opłat abonamentowych. TVP, razem z regionalnymi ośrodkami, otrzymała blisko 979 tys. zł, Polskie Radio ponad 232 tys. zł, a regionalne rozgłośnie PR ponad 202 tys. zł.

RadioZET.pl/PAP