Zamknij

Kaczyński: Opozycja nasyła bojówki na moje spotkania z wyborcami

Bartłomiej Chudy
02.08.2022 22:44
Kaczyński o przerwaniu objazdu Polski i opozycji
fot. Lukasz Gdak/East News

Spotkań było tyle, ile zaplanowaliśmy, wszystkie udane, ważne. Po przerwie wakacyjnej będą kolejne, wchodzimy w okres szeroko rozumianej kampanii wyborczej - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla tygodnika "Sieci". Wspominał o rzeczach "kompromitujących opozycję". - Nasyłane przez nich bojówki atakowały ludzi przychodzących i wychodzących ze spotkań, opluwały ich, obrażały – wyliczał.

Jarosław Kaczyński zapewnił w rozmowie z prorządowym "Sieci", że przerwał objazd po kraju z uwagi na wakacje i czas sierpnia, który – z uwagi na niską frekwencję i spadek zainteresowania – nie jest właściwym momentem na robienie kampanii wyborczej.

- Frekwencja na nich (spotkaniach, przyp.) spada, ludzie zaangażowani w życie publiczne chcą odpocząć. Dlatego tak to właśnie było zaplanowane. Po wakacjach do tych spotkań wrócimy - wytłumaczył Kaczyński.

Kaczyński przerwał objazd po Polsce. "Rzeczy kompromitujące przeciwników"

- Miałem zaplanowane, że w tej rundzie odbędę czternaście spotkań w ramach cyklu odwiedzania stolic okręgów nowej struktury terenowej PiS, tożsamej z podziałem na okręgi senackie. […] Wszystko wskazuje, że jeżeli nie zdarzy się nic nadzwyczajnego, to zadanie wykonam szybciej. Dodatkowo, poza tym planem wizyt w okręgach, były jeszcze konwencja w Markach i spotkanie w Sochaczewie. Łącznie szesnaście spotkań - powiedział Kaczyński w wywiadzie, który cytuje portal wPolityce.pl.

Następnie zarzucił konkurentom politycznym organizację incydentów na spotkaniach. - W całym tym szumie wokół tego chodzi o coś innego. Otóż na tych spotkaniach zdarzały się rzeczy kompromitujące naszych przeciwników. Nasyłane przez nich bojówki atakowały ludzi przychodzących i wychodzących ze spotkań, opluwały ich, obrażały. Nie wszędzie tak było, ale od pewnego momentu zaczęło się powtarzać – podkreślił prezes PiS.

- Zdarzyło się też obrzucenie jadących samochodów. Wszystko to obnażyło, kim są nasi przeciwnicy, jakie metody polityczne stosują, jakiego używają języka i z jakich środowisk się wywodzą. Ujawnił się przestępczy i niesamowicie wulgarny charakter tych działań. Polacy to zobaczyli i to opozycję skompromitowało. Dlatego przystąpiła do tworzenia zasłony dymnej, próby przykrycia tego wstydu – ocenił Kaczyński.

Zaznaczył przy tym, że założenie, jakoby przerwał cykl spotkań z wyborcami "to całkowity wymysł, działanie osłonowe". - Nic takiego nie miało miejsca. Spotkań było tyle, ile zaplanowaliśmy, wszystkie udane, ważne. Po przerwie wakacyjnej będą kolejne, wchodzimy w okres szeroko rozumianej kampanii wyborczej. Opozycji i jej bojówkom nie uda się zniechęcić nas do rozmów i spotkań z Polakami - podkreślił.

Kaczyński wspomniał o obrzuceniu jego konwoju jajkami w Gnieźnie. Prowadzący wywiad porównał zajście do pierwszego zamachu na księdza Jerzego Popiełuszkę. Prezes PiS odparł: - Tak, i to przez tych samych ludzi, którzy go potem zamordowali. Wtedy to były kamienie, teraz jajka, ale jest to równie niebezpieczne dla pasażerów. Nie przeszkolony kierowca zwykle reaguje na taką sytuację nagłym skręceniem kierownicy, próbą uniknięcia zagrożenia i odjechania w bok, co często powoduje wypadek. […] Sam fakt, że rozmawiamy czy wskutek działania ludzi opozycji doszło do wypadku, czy nie, pokazuje z kim mamy do czynienia - powiedział.

RadioZET.pl/wpolityce.pl

C