Zamknij

Kaczyński mówił o "chamskiej hołocie". Emilewicz: nie słyszałam

05.06.2020 09:33
Kaczyński
fot. Twitter screen

Podczas awantury w Sejmie Jarosław Kaczyński nazwał polityków opozycji "chamską hołotą". Zapytana o te słowa Jadwiga Emilewicz twierdzi, że ich nie słyszała. Mimo, że materiały z czwartkowego posiedzenia wyraźnie pokazują, że minister rozwoju stała tuż obok prezesa PiS. 

W czwartek wieczorem było w Sejmie wyjątkowo gorąco. Punktem wyjścia była dyskusja przed wotum nieufności dla ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Opozycja domagała się jego odwołania z powodu coraz częstszych medialnych doniesień, mówiących o rzekomych konfliktach interesów. 

Według ustaleń "Gazety Wyborczej" państwowe pieniądze miały płynąć do firm Marcina Szumowskiego, brata ministra zdrowia, za pośrednictwem instytucji, które nadzorował Łukasz Szumowski. Opozycja zarzuca ministrowi także niegospodarność w przypadku zakupu 5 mln pozbawionych atestu maseczek ochronnych.

Zobacz także

W pewnym momencie atmosfera sięgnęła zenitu. Podczas przemówienia Barbary Nowackiej, Jarosław Kaczyński, stojący w otoczeniu kilkorga posłów PiS, krzyknął w stronę polityków opozycji, że są "chamską hołotą". Co oczywiste, wywołało to wśród adresatów tych słów ogromne oburzenie. Nowacka próbowała interweniować u prowadzącego obrady wicemarszałka Terleckiego, ale bezskutecznie.

W piątek w TVN24 o sprawę pytana była Jadwiga Emilewicz. W rozmowie z Konradem Piaseckim zaprzeczyła, jakoby słyszała tyradę Kaczyńskiego przeciwko opozycji. Mimo, że wszystkie materiały z czwartkowego posiedzenia wyraźnie wskazują, iż stała obok niego w odległości ok. 50 cm. 

Ja nie słyszałam słów Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ kilku ministrów zaczęło głośnej mówić. (...) Wczoraj pan prezes Kaczyński nie zrobił niczego niestosownego 

- przekonywała, dodając, że niestety debaty w parlamencie tak wyglądają i każdy z posłów powinien starać się uspokoić atmosferę. - Te pokrzykiwania w Sejmie to ostatnio powszechna praktyka. W czasie wystąpienia premiera było słychać pokrzykiwania opozycji. (...) Powinniśmy uspokoić nieco poziom dyskusji i temperaturę dyskusji na mównicy sejmowej. Ja też często miałam przerywane wystąpienia pokrzykiwaniami posłów opozycji - powiedziała wicepremier i minister rozwoju.

Emilewicz o słowach Kaczyńskiego: nie słyszałam

Słowa Emilewicz skomentowali już m.in. dziennikarka Hanna LiS oraz poseł KO i były szef MON Tomasz Siemoniak. "Wicepremier Emilewicz z odległości 0,5 m nie usłyszała słów prezesa Kaczyńskiego o <<chamskiej hołocie>>. Może nie słyszy też innych rzeczy. Rozumiejąc, że lęk przed stołkowładnym prezesem nie pozwala powiedzieć prawdy, lepiej wtedy mówić: bez komentarza. Minimum przyzwoitości!" - napisał polityk. 

RadioZET.pl/TVN24/Twitter