Zamknij

Kaczyński wezwał wierchuszkę PiS na tajne spotkanie. Morawiecki zagrożony

08.08.2022 18:28

Mateusz Morawiecki może stracić stanowisko szefa rządu po ewentualnych wygranych wyborach. Nowego premiera z grona kilku kandydatów ma wybrać klub PiS – dowiedział się Onet. Kaczyński na zamkniętym spotkaniu z prominentnymi politykami PiS miał ogłosić, że rozczarował się Morawieckim.

Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Do spotkania, którego inicjatorem był Jarosław Kaczyński, doszło w ubiegły piątek około godziny 17 na terenie Ministerstwa Obrony Narodowej przy ulicy Klonowej w Warszawie. Według Onetu w naradzie wzięli udział m.in. Beata Szydło, Elżbieta Witek, Joachim Brudziński, Mariusz Kamiński, Jacek Sasin, Krzysztof Sobolewski oraz Marek Kuchciński. W budynku MON nie pojawił się Mateusz Morawiecki oraz jego najbliżsi współpracownicy z KPRM.

Onet: Morawiecki traci zaufanie Kaczyńskiego

Z relacji informatorów Onetu wynika, że Kaczyński rozczarował się Morawieckim, a politycy PiS "młodego pokolenia" z otoczenia premiera nie mogą być pewni miejsca na listach wyborczych w 2023 roku. Prezes PiS na zamkniętym spotkaniu miał wskazywać na błędy rządu w sprawie KPO i tzw. kamieni milowych, o których Nowogrodzka miała nie być informowana. 

Kaczyński zapowiedział też, że po ewentualnych wygranych wyborach parlamentarnych w 2023 roku to klub PiS kolegialnie wybierze nowego premiera z grona kilku kandydatów. Taka narracja prezesa PiS wskazuje, że pozycja Morawieckiego jest zagrożona. Według Kaczyńskiego obecnie nie ma mowy o zmianie na stanowisku szefa rządu ze względu na sytuację wewnętrzną i wojnę w Ukrainie.

Przypomnijmy, że pod koniec lipca prezes PiS został zapytany w wywiadzie dla Interii o doniesienia o grupie polityków Prawa i Sprawiedliwości spiskującej przeciwko Morawieckiemu. Kaczyński mówił wówczas, że niepokoje i konflikty w partii wywołuje obecność nowych osób, ludzi premiera. Jednocześnie przyznał, że sam był inicjatorem spotkań z najważniejszymi politykami PiS. Deklarował jednak, że "nie widzi powodów" do odwołania Mateusza Morawieckiego.

loader

RadioZET.pl/Onet