Zamknij

Kaczyński: zamach w Smoleńsku udowodniony. Wyrzucano tulipany na cześć bratowej

PAP
21.09.2022 20:16
Antoni Macierewicz i Jarosław Kaczyński
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Zamach smoleński jest moim zdaniem w stu procentach udowodniony - powiedział w środę prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Kiedy zostaje przeprowadzona oszukańcza akcja TVN w sprawie katastrofy smoleńskiej, to tamta strona wpada w trans szaleńczej radości, że Rosjanie niewinni, że Putin dobry - dodał. Na temat podkomisji Macierewicza zabrał głos również prezydent Andrzej Duda.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński wystąpił w środę w Siedlcach. W swym wystąpieniu nawiązał do katastrofy smoleńskiej, którą nazwał "zamachem smoleńskim".  - Ja to dzisiaj powiem jasno i prosto, bo według mnie jest to w stu procentach udowodnione - podkreślił.

- To oddanie śledztwa, możliwości prowadzenia badań na podstawie porozumienia rosyjsko-polskiego, to zgadzanie się nawet nie na konwencję chicagowską, tylko na protokół 13 konwencji chicagowskiej, który zamyka drogę do dalszych działań. Gdyby to była cała konwencja chicagowska, można by było odwoływać się do sądów międzynarodowych, a na podstawie protokołu nie można - przypominał prezes PiS.

Kaczyński: zamach smoleński jest udowodniony

- Nie chcę do tego wracać, bo według mnie sprawa jest rozwiązana, teraz trzeba tylko szukać dróg wymiaru sprawiedliwości. Ale to było zachowanie po prostu niebywałe, a do tego urządzono potworną kampanię przeciwko pamięci tych, którzy zginęli. I to pamięci wszystkich, nie tylko mojej świętej pamięci brata, jego żony. Tulipany rozkładano, to był ulubiony kwiat mojej bratowej, to też je zbierano i wrzucano do śmietników. Wyrzucano do śmietników znicze, które się paliły, oczywiście nie te, które paliły się w pierwszych dniach, bo wtedy udawano żałobę, ale później - mówił prezes PiS.

- Kiedy obchodzono pierwszą rocznicę, czyniono nam mnóstwo wszelkiego rodzaju wstrętów, nie dopuszczano, trzeba było wchodzić jakimiś bocznymi drogami. Nie zrobiono sekcji, choć to jest bezwzględny nakaz polskiego prawa. Zrobiono je po wielu latach i okazało się, co tam naprawdę było. Kłamano, kłamała ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz, która kłamała w sposób niesłychanie wręcz bezczelny. Kłaniano się Rosjanom, mówiąc, że ta katastrofa zbliża nasze narody, że oni się tak wspaniale zachowują - przypominał Kaczyński.

- Dzisiaj najbezczelniej w świecie twierdzą, że wszystko było inaczej, a kiedy zostaje przeprowadzona oszukańcza akcja TVN w sprawie katastrofy smoleńskiej, to tamta strona wpada w trans szaleńczej radości, że Rosjanie niewinni, że Putin dobry. Dobry, bo jednak nie zabił - choć teraz może już zabija - tych 96 naszych obywateli - dodał prezes PiS. 

Duda o pracach komisji Macierewicza: realizowała prace wieloaspektowo

12 września br. w programie "Czarno na białym" w TVN24 został wyemitowany reportaż "Siła kłamstwa", w którym przedstawiono materiały wskazujące na to, że podkomisja Antoniego Macierewicza dysponowała wynikami badań, które zaprzeczały tezie o wybuchu w skrzydle prezydenckiego samolotu Tu-154 lecącego do Smoleńska, a które nie zostały opublikowane. W programie podano, że co najmniej od grudnia 2020 r. Macierewicz i inni członkowie podkomisji dysponują materiałami, analizami i zagranicznymi raportami, które albo wprost wykluczają zamach, albo wskazują na katastrofę, jako przyczynę tragedii z 2010 roku.

W TVN24 prezydent Andrzej Duda pytany był w środę, czy podejmie jakieś kroki w związku z tym reportażem, aby wyjaśnić sprawę. - Komisja, na której czele do początku stał poseł Antoni Macierewicz, działała przez kilka kadencji, w składzie której również i ja byłem w okresie, kiedy sprawowałem mandat posła do polskiego parlamentu. W okresie, w którym ja w niej uczestniczyłem, realizowała ona prace bardzo rzetelne, wielowątkowo i wieloaspektowo - podkreślił prezydent Duda.

Zwrócił uwagę, że "minister Macierewicz działał w bardzo trudnych warunkach, po 2010 r., mimo różnego rodzaju pomówień, różnego rodzaju potwarzy, które na niego rzucano, mimo wszelkich utrudnień, które robiono także na polskich uczelniach, gdzie zastraszano ekspertów".

- Osoby, które chciały się zaangażować w prace komisji tzw. smoleńskiej, były bardzo często w środowiskach akademickich poddane ostracyzmowi, co jest absolutnym zaprzeczeniem idei nauki - stwierdził prezydent. Zwrócił uwagę, że "nauka zakłada możliwość polemizowania".

Prezydent Duda powiedział, że "Antoni Macierewicz jest człowiekiem ogromnych zasług dla Rzeczypospolitej Polskiej".  Jestem w 100 proc. przekonany, że zawsze był człowiekiem, któremu w podejmowanych działaniach przyświecały szczytne intencje - dodał Andrzej Duda. Przypomniał, że Macierewicz rozpoczął swoją drogę polityczną w 1976 roku, kiedy groziło za to więzienie. - Od tamtego czasu stanowił awangardę opozycji niepodległościowej w Polsce - dodał.

RadioZET.pl/PAP - Piotr Śmiłowicz, Rafał Białkowski, Magdalen Gronek

C