Zamknij

Kaczyński znów obraża osoby trans. "To nie znaczy, że po operacji mężczyzna będzie kobietą"

02.07.2022 16:47
Jarosław Kaczyński
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Mamy elementarna wiedzę z biologii, wiemy, że płeć jest zdecydowana na poziomie chromosomów - powiedział Jarosław Kaczyński podczas sobotniej konwencji w Białymstoku. Stwierdził też, że "w skrajnych wypadkach trzeba przeprowadzić operację, ale to nie oznacza, że po tej operacji mężczyzna będzie kobietą, a kobieta mężczyzną". To kolejna taka wypowiedź prezesa PiS na temat osób transpłciowych.

Jarosław Kaczyński podczas niedawnej konwencji w Inowrocławiu z pogardą i w sposób dyskryminujący wypowiedział się na temat mniejszości seksualnych. Kwintesencją były słowa "ja bym to badał", które odnosiły m.in. się do osób transpłciowych.

Kaczyński obraża osoby trans: musimy obronić się przed tym szaleństwem

- Oczywiście ktoś się może z nami nie zgadzać, ma lewicowe poglądy. Uważa, że każdy z nas może w pewnym momencie powiedzieć, że do godziny wpół do szóstej byłem mężczyzną, a teraz jestem kobietą - ironizował prezes PiS.

Z kolei w Grudziądzu mówił: - Nie mamy zamiaru nikomu zaglądać do sypialni, ale chcemy utrzymać zwykłą normalność i to jest nasze prawo. Musimy obronić się przed szaleństwem, musimy obronić rodzinę składającą się z kobiety, mężczyzny i dzieci.

- No i według tego, co nam zalecają z Zachodu, wszyscy powinni się temu podporządkować, bo inaczej się uraża. A dlaczego ja jestem Zosia? No, bo może jutro będę z powrotem Władysławem, ale dzisiaj jestem Zosia - zwracał się do audytorium szef partii rządzącej. Pomimo kontrowersji, jakie wzbudziły te słowa, prezes postanowił pójść za ciosem.

Kaczyński: wiemy, że płeć jest na poziomie chromosomów

- [...] Tam jest fa frakcja, która chce z nami walczyć i nawet gdyby toczyły się ciężkie walki na granicach Polski, to oni przed wszystkim zabiegaliby o to, żeby w Polsce uznać, że każdy może sobie określić, czy jest Piotrem, czy Zosią i może to zmienić z dnia na dzień i potem jeszcze raz - powiedział w trakcie sobotniego wystąpienia w Białymstoku.

Kaczyński podkreślił równocześnie, że w tej sprawie „zachowujemy zdrowy rozsądek” i że nie jest „przeciwko temu, żeby tym ludziom, których to nieszczęście spotkało, nie pomagać”. Dodał przy tym, że „mamy elementarna wiedzę z biologii, wiemy że płeć jest zdecydowana na poziomie chromosomów".

I że rzeczywiście zdarzają się przypadki, to jest mniej więcej promil, jeden na tysiąc, że człowiek ma jakieś zachwianie w świadomości. I takim ludziom trzeba pomóc, w skrajnych wypadkach trzeba przeprowadzić operację, ale to nie oznacza, że po tej operacji mężczyzna będzie kobietą, a kobieta mężczyzną

Jarosław Kaczyński

- Ale to nie oznacza, że jeśli w innych krajach jest zachwianie tradycyjnego sposobu myślenia, to my się mamy zachwiać. Mody mijają, a naród trwa - podsumował prezes PiS.

RadioZET.pl/PAP

C