Zamknij

Bortniczuk do dymisji? Wniosek o odwołanie będzie głosowany na pierwszym posiedzeniu w nowym roku

22.12.2021 09:43

Sejm na pierwszym posiedzeniu w nowym roku, zaplanowanym na 12 i 13 stycznia, ma się zająć wnioskiem Koalicji Obywatelskiej o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sportu i turystyki Kamila Bortniczuka - wynika ze wstępnego planu prac izby. W tle pojawia się sprawa jego podwładnego, wiceministra Łukasza Mejzy. 

Kamil Bortniczuk
fot. Jacek Dominski/REPORTER

Kamil Bortniczuk straci stanowisko ministra sportu i turystyki? Koalicja Obywatelska złożyła na początku grudnia wniosek o odwołanie go z tej funkcji. To pokłosie doniesień medialnych na temat wiceszefa MSiT Łukasza Mejzy. Informując o złożeniu wniosku, szef klubu KO Borys Budka zwracał uwagę na bulwersujące opinię publiczną doniesienia dotyczące Mejzy.

Kamil Bortniczuk straci stanowisko? KO złożyła wniosek

- Brak jakiejkolwiek politycznej reakcji i próba przejścia nad tymi haniebnymi czynami do porządku dziennego powoduje, że jesteśmy zmuszeni złożyć wniosek o wotum nieufności dla bezpośredniego przełożonego pana Mejzy, czyli ministra sportu i turystyki - mówił wówczas polityk. Argumentował, iż polityczną odpowiedzialność za obecność Mejzy w rządzie ponoszą: prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki.

To oni zaprosili do rządu Zjednoczonej Prawicy człowieka, który nigdy nie powinien znaleźć się w polityce

Borys Budka

We wniosku posłowie KO napisali m.in., że Bortniczuk "kierując się tylko znanymi sobie powodami, nieujawnionymi szerzej opinii publicznej, rekomendował na stanowisko sekretarza stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Łukasza Mejzę".

Jak zaznaczono, to Bortniczuk jest bezpośrednim przełożonym Mejzy. "Minister sportu i turystyki jest zatem odpowiedzialny za to, że osoba, wobec której stawiane są przez opinię publiczną tak ciężkie zarzuty, najprawdopodobniej osoba pozbawione moralności lub o bardzo znikomych jej pokładach i wysoce skompromitowana, została wyniesiona do funkcji wiceministra rządu RP" - czytamy we wniosku o odwołanie Bortniczuka.

We wniosku posłowie KO zwrócili też uwagę, że Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła, na podstawie materiałów operacyjnych CBA, śledztwo w sprawie zakupu propylenu przez spółkę Grupa Azoty Kędzierzyn S.A., w czasie, gdy jej członkiem zarządu, odpowiadającym za zakupy i negocjującym wspomniany kontrakt był Kamil Bortniczuk.

Firma Łukasza Mejzy obiecywała pomoc nieuleczalnie chorym

Wirtualna Polska opublikowała niedawno szereg artykułów, w których opisała działalność dawnej firmy Łukasza Mejzy oferującej wyjazdy zagraniczne osobom nieuleczalnie chorym (w tym dzieciom), m.in. na nowotwory, Alzheimera czy Parkinsona. Firma miała oferować kosztowne leczenie metodami uznawanymi na całym świecie za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Mejza do publikacji Wirtualnej Polski odniósł się 8 grudnia na konferencji prasowej. Określił je jako "największy atak polityczny po 1989 roku". "Atak ten jest wymierzony we mnie, ale jego celem jest obalenie większości rządowej" - powiedział. Polityk zarzucił dziennikarzom, że opublikowali artykuły nie czekając na jego odpowiedzi. W ocenie Mejzy autorów artykułów "nie interesowała prawda", a ich celem było "urządzenie politycznego polowania i cywilne zniszczenie osoby".

10 grudnia Mejza poinformował, że zawiesza swój udział w pracach Ministerstwa Sportu i Turystyki, oraz że wystąpił również do marszałek Sejmu o urlop od wykonywania obowiązków poselskich. Od 20 do 24 grudnia Mejza przebywa na urlopie, którego udzieliła mu wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska.

Mejza zasiada w Sejmie od marca tego roku, kiedy objął mandat po zmarłej posłance PSL Jolancie Fedak. Po wejściu do Sejmu Mejza nie przystąpił do klubu Koalicji Polskiej-PSL i pozostał niezrzeszony. Wiceministrem sportu jest od października - objął funkcję z rekomendacji Partii Republikańskiej. 

loader

RadioZET.pl/PAP (K. Kostrzewa)