Karczewski atakuje Grodzkiego: Nie chcielibyśmy takiego ministra

15.01.2020 09:36
Stanisław Karczewski
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Tomasz Grodzki marszałkiem Senatu jest dopiero od dwóch miesięcy, ale jego działania już krytykuje jego poprzednik, Stanisław Karczewski. - Przede wszystkim zaczął od kłamstwa – stwierdził w środę w radiowej Trójce.

Stanisław Karczewski, były marszałek Senatu, a obecny wicemarszałek, był w środę proszony w radiowej Trójce o ocenę działań swojego następcy, Tomasza Grodzkiego. - Przede wszystkim zaczął od kłamstwa - powiedział. A kłamstwem tym, jak mówił Karczewski, było stwierdzenie Grodzkiego, że otrzymał propozycję objęcia funkcji ministra zdrowia w zamian za przejście do PiS.

Absolutnie nie miał takiej propozycji! Jeżeli miał, niech poda nazwisko. Żyjemy w demokracji i całe nasze środowisko oczekuje: panie marszałku, proszę podać nazwisko osoby, która panu to proponowała

- powiedział Karczewski. Nie wykluczył, że "teoretycznie działacz gminny, który znał pana marszałka" mógł spytać: "Tomku, a może zostałbyś ministrem i przyszedłbyś do nas, do Prawa i Sprawiedliwości?", ale "żadnej poważnej propozycji nie miał".

Nie miał [propozycji – red.] dlatego, że ja znałem bardzo dobrze pana marszałka, wiedziałem jakie ma poglądy, że jest bardzo krytycznie nastawiony do Prawa i Sprawiedliwości

- podkreślił Karczewski. Jak dodał, PiS nie chciałoby takiego „krytycznego i mało aktywnego” ministra zdrowia jak Grodzki. - Jeszcze raz powtórzę, jeśli, panie marszałku, pan miał taką propozycje, proszę odważnie dziś na konferencji prasowej powiedzieć z imienia i nazwiska. Jeśli pan nie może, dziś się spotykamy, może mi pan powiedzieć, kto to był - apelował wicemarszałek Senatu. - Nie było takiej propozycji, ja się tym zajmowałem, wiem kto z kim i w jaki sposób rozmawiał. Bo były takie rozmowy, ale na pewno nie z Tomaszem Grodzkim - oświadczył Karczewski. 

Przypomnijmy, że krytycznie o Grodzkim Karczewski wypowiadał się już na początku jego kariery na stanowisku marszałka Senatu. - Nie podoba mi się to. To nie jest rola marszałka. Ja byłem marszałkiem przez cztery lata i dokładnie wiem, co mogę robić, co powinienem robić – mówił w listopadzie, oceniając zapowiadane wtedy przez Grodzkiego wizyty z Stanach Zjednoczonych i Komisji Europejskiej. 

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP