Zamknij

Lubnauer o PiS: chcieli być sumieniem kobiet. Stali się katem pani Izy

07.11.2021 11:06
Katarzyna Lubnauer
fot. Radio ZET

- Politycy PiS chcieli być sumieniem kobiet, a stali się katem pani Izabeli (...) Ta kobieta słyszała od lekarzy bardzo jasną interpretację, którą opisała w SMS-ach. Te SMS-y są gotowym aktem oskarżenia - powiedziała w programie 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej. 

Goście programu 7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET rozmawiali o tragicznej śmierci 30-letniej Izabeli z Pszczyny i o przyszłości prawa aborcyjnego w Polsce. - Jak słucham pana posła (red. Karola Karskiego) to mam wrażenie, że politycy PiS postanowili jak ten Piłat umyć ręce. Przypomnę, że 118 podpisów, które były pod wnioskiem do Trybunału Konstytucyjnego, to było w większości podpisy posłów PiS i Konfederacji. Decyzja o tym, że Trybunał się tym zajmie, nikt nie ma wątpliwości, że musiała zostać wydana przez Jarosława Kaczyńskiego - powiedziała Katarzyna Lubnauer z Koalicji Obywatelskiej.

W jej ocenie 30-letnia Izabela z Pszczyny zmarła, bo lekarze bali się podjąć decyzje ze względu na restrykcyjne prawo aborcyjne. - Politycy PiS chcieli być sumieniem kobiet, a stali się katem pani Izabeli (...) Ta kobieta słyszała od lekarzy bardzo jasną interpretację, którą opisała w SMS-ach. Te SMS-y są gotowym aktem oskarżenia. Że oni (red. lekarze) nie mogą nic zrobić dopóki bije serce płodu - stwierdziła posłanka.

Lubnauer: politycy PiS postanowili jak ten Piłat umyć ręce

- W tej sytuacji, tej piekielnej pułapki, są właściwie wszyscy lekarze ginekolodzy w Polsce. Przykład tej dziennikarki z Onetu pokazuje, że oni wiedzą, że w niektórych przypadkach poczekanie na to, aż płód obumrze, pozwoli i tak uratować kobietę. W związku z tym nigdy nie ma pewności, czy to jest już zagrożenie życia, czy nie - zauważyła Lubnauer. 

Zdaniem posłanki Koalicji Obywatelskiej, to prawo i politycy PiS odpowiedzialni są za śmierć 30-latki. - Państwo polskie umyło ręce. Jarosław Kaczyński, mówił, że chce, aby się rodziły te dzieci ciężko uszkodzone, z wadami, po to, aby można je było ochrzcić i pochować. Z drugiej strony mówi, bardzo cynicznie i z dużą dozą hipokryzji, że on zdaje sobie sprawę, że tylko ktoś mało ogarnięty, nie dokona aborcji poza granicami kraju. Pani Iza nie miała tego wyboru, bo trafiła już w Polsce do szpitala i przez chore, brutalne, okrutne prawo, zmarła - dodała Katarzyna Lubnauer.

W Warszawie i innych miastach Polski odbyły się w sobotę 6 listopada protesty pod hasłem "Ani jednej więcej", po śmierci 30-letniej Izabeli z Pszczyny. Kobieta zmarła w piątym miesiącu ciąży. Lekarze odmówili wykonania aborcji przy szybko pogarszającym się stanie 30-latki, której odeszły wody płodowe.

RadioZET.pl