Zamknij

Raportu wciąż nie ma, efekty prac są? Macierewicz: doszło do dwóch eksplozji

09.04.2020 17:52
Antoni Macierewicz
fot. Piotr Molecki/ East News

Na raport podkomisji smoleńskiej trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, ale efekt jej pracy jest już znany. Jak przekonuje Antoni Macierewicz, prezydencki samolot zniszczyły dwie eksplozje: pierwsza w lewym skrzydle i druga tuż nad samym lotniskiem.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Oficjalne zaprezentowanie raportu podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza nieustannie się przedłuża i wciąż nie wiemy, kiedy dokument zostanie przedstawiony opinii publicznej. Były szef MON przekonuje jednak, że raport i ostateczne wnioski są już gotowe, ale ich prezentacja musi zostać przesunięta m.in. ze względu na panującą epidemię koronawirusa.

Jak podkreśla Antoni Macierewicz, jego eksperci skoncentrowali się na badaniach remontu Tu-154M z 2009 roku.  - Jak się okazało, został on zrealizowany na podstawie decyzji rosyjskich służb specjalnych, które wymusiły na przedstawicielach ówczesnej administracji w Polsce przyjęcie warunków, jakie zostały sformułowane właśnie przez rosyjskie służby specjalne, co mogło mieć daleko idące konsekwencje – przekonuje na antenie TV Trwam były szef MON.

Zobacz także

Jak dodał, po wspomnianym remoncie samolotu często dochodziło do rozmaitych awarii. - To były awarie tych akurat części, tych mechanizmów, które później zawiodły w trakcie lotu 10 kwietnia 2010 roku. Analiza tego remontu ma bardzo duże znaczenie. Ale głównie skupialiśmy się na analizie czarnych skrzynek. Warto pamiętać, że żaden przedstawiciel polski nie miał styczności z oryginalnymi nagraniami czarnych skrzynek. To ukrywano bardzo długo przed polską opinią publiczną - zaznaczył Antoni Macierewicz.

Polityk PiS, który na przestrzeni lat przekonywał opinię publiczną do rozmaitych teorii na temat katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem, tym razem nie ma już wątpliwości, co tak naprawdę wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku.

Zobacz także

- Najpierw zniszczenia lewego skrzydła przez eksplozję, a ostatecznie nad samym lotniskiem wybuch, który zniszczył cały samolot i zabił wszystkich, którzy nim podróżowali – stwierdził w TV Trwam Antoni Macierewicz.

Macierewicz: Tusk jest odpowiedzialny za kłamstwo smoleńskie

– Gdy przeżywamy pandemię, łatwiej jest nam zrozumieć, że zdarzają się rzeczy niewyobrażalne. 10 kwietnia 2010 roku poległa cała polska elita, ludzie, bez których nie wyobrażaliśmy sobie życia politycznego i społecznego. Trudno też było sobie wyobrazić, że przyczyną tragedii nie był wypadek, ale to, co naprawdę miało miejsce, czyli eksplozja samolotu w powietrzu – mówił kilka dni temu Antoni Macierewicz w rozmowie z Polskim Radiem 24.

Zobacz także

Szef podkomisji smoleńskiej wysunął szereg zarzutów pod adresem byłego premiera Donalda Tuska.  – Doprowadził do rozdzielenia wizyt prezydenta i premiera w Katyniu, a później robił wszystko, by sfałszować wyniki badań przyczyn katastrofy smoleńskiej. Był przewodniczącym specjalnego komitetu Rady Ministrów, który nadzorował badania komisji Millera. Jest odpowiedzialny za kłamstwa i fałsze, za wszystkie złe rzeczy, które ta komisja zrobiła, okłamując Polaków. Dziś jeszcze raz próbuje do tego nawiązać. Przykre jest, że ten człowiek się nie zmienił. Tusk jest odpowiedzialny za kłamstwo smoleńskie i przemysł pogardy, który został wtedy uruchomiony – wyliczał Macierewicz.

10. rocznica Katastrofy Smoleńskiej

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Złożenie wieńców przez premiera Mateusza Morawieckiego i ministrów jego rządu oraz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego pod pomnikami ofiar katastrofy smoleńskiej będzie elementem obchodów 10. rocznicy tej tragedii - poinformował PAP szef KPRM Michał Dworczyk.

Zobacz także

W minionych dniach przedstawiciele rządu oraz PiS, w tym m.in. szef Kancelarii Premiera oraz zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel informowali, że z uwagi na panującą epidemię koronawirusa, obchody 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej "będą skromne". Zarówno Dworczyk, jak i Fogiel zapewniali, że zachowane zostaną wszelkie normy bezpieczeństwa i zalecenia dotyczące postępowania w czasie epidemii.

RadioZET.pl