Zamknij

Kidawa-Błońska: Małżeństwa jednopłciowe w Polsce? Najpierw związki partnerskie

27.06.2022 09:19
Małgorzata Kidawa-Błońska
fot. Radio ZET

Czy po ewentualnym zwycięstwie w wyborach Platforma Obywatelska wprowadzi małżeństwa jednopłciowe w Polsce? - Zacznijmy od związków partnerskich. To jest pierwszy krok. Jeżeli to będzie zaakceptowane, możemy zrobić drugi krok - powiedziała w poniedziałek na antenie Radia ZET wiceszefowa PO Małgorzata Kidawa-Błońska.

Małgorzata Kidawa-Błońska w programie Gość Radia ZET została zapytana o ostatnie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego dotyczące osób LGBT. Szef partii podczas spotkania z wyborcami PiS szydził m.in. z transpłciowości, na co sala zareagowała śmiechem. 

- Ten śmiech był bardzo niebezpieczny, bo jest przyzwolenie na takie wystąpienia prezesa Kaczyńskiego. Prezes mówi rzeczy straszne i jego najbliższe otoczenie to akceptuje, zgadza się i uważa, że nic takiego się nie stało. Proszę popatrzeć na statystyki samobójstw, jaki to jest problem i ile osób to dotyka. Państwo powinno tym ludziom pomóc, a nie wykluczać ich z polskiego społeczeństwa - mówił Kidawa-Błońska.

Kidawa-Błońska: Wprowadzenie związków partnerskich to pierwszy krok

Wiceszefowa PO dodała, że nie powinno się z takich osób drwić, “bo to są bardzo poważne dramaty”. - Jeżeli wspólnie na poważnie do tego nie podejdziemy, będziemy codziennie dowiadywali się o kolejnych tragediach młodych ludzi, którzy popełnili samobójstwo i tragediach ich rodzin - podkreśliła. Kidawa Błońska zwróciła uwagę, że koalicja PO-PSL uchwaliła projekt dotyczący uzgodnienia płci, ale ustawę zawetował Andrzej Duda.

Prowadząca Beata Lubecka zwróciła uwagę, że poprzedni rząd “powinien się uderzyć w pierś”, bo przez 8 lat nie zalegalizował związków partnerskich. - Było to bardzo trudne, ale ustawy mieliśmy przygotowane. Podejrzewam, że ze związkami partnerskimi jest jak z in vitro. Na początku budziło to wiele emocji, ale potem, gdy była akcja informacyjna, uzyskało to akceptację społeczną. Tak jak słusznie Donald Tusk powiedział, ustawy muszą być zrozumiałe i akceptowane przez ludzi - mówiła wiceszefowa PO.

- Tak jak z podwyższeniem wieku emerytalnego - drwiła Lubecka. - Człowiek się uczy, wiemy, że tam popełniliśmy błąd. Wyciągnęliśmy wnioski - odparła Kidawa-Błońska. 

Dziennikarka dopytała, czy po ewentualnym zwycięstwie w wyborach PO wprowadzi małżeństwa jednopłciowe w Polsce. - Zacznijmy od związków partnerskich. To jest pierwszy krok. Jeżeli to będzie zaakceptowane, możemy zrobić drugi krok. Ale trzeba jak najszybciej od tego zacząć, wydaje mi się, że do związków partnerskich nasze społeczeństwo jest już przygotowane - uważa Kidawa-Błońska. 

Na pytanie o słowa Donalda Tuska, który powiedział o sobie, że “nie jest tęczowym rewolucjonistą”, wiceszefowa PO odpowiedziała: - Ale ceni wolność obywateli bardzo mocno i nigdy nie chciał ograniczać tej wolności i tego, że ktoś sam decyduje o swoim życiu. Zawsze mówił, że każdy ma prawo do normalności i szczęścia. 

- Boję się ze strony Prawa i Sprawiedliwości negatywnej kampanii, ale opozycja demokratyczna na pewno to zaakceptuje - dodała. Wiceszefowa PO nie wytłumaczyła jednak, w jaki sposób przekonanie Donalda Tuska o “prawie do normalności i szczęścia” dla każdego obywatela ma przełożyć się na konkretne rozwiązania prawne.

RadioZET.pl

C