GW: Kidawa-Błońska kandydatką KO na prezydenta. „Są dogadani”

17.10.2019 08:56
Schetyna i Kidawa-Błońska
fot. PAP

Małgorzata Kidawa-Błońska ma zostać kandydatką Koalicji Obywatelskiej w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Ponoć jest już w tej sprawie dogadana z Grzegorzem Schetyną – wynika z informacji „Gazety Wyborczej”.

Okres po wyborach parlamentarnych to czas rozliczeń i ustalania taktyki na kolejne wybory. A te czekają nas najprawdopodobniej w maju, gdy Andrzej Duda stoczy z opozycyjnymi kandydatami walkę o obronę swojej pozycji w Pałacu Prezydenckim. Na razie nie wiadomo, kto oficjalnie będzie jego rywalem.

Schetyna wystawi Kidawę-Błońską?

Pojawiają się już jednak rozmaite spekulacje. Jeśli chodzi o Koalicję Obywatelską, najpoważniejsza wydaje się kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, byłej marszałek Sejmu oraz kandydatki KO na premiera w zakończonych właśnie wyborach. „Gazeta Wyborcza” pisze wręcz, że decyzję w tej sprawie już podjęto. 

Zobacz także

– Są dogadani. W scenariuszu bez Donalda Tuska, na który się zanosi, to ona będzie kandydatką na prezydenta. Proszę zwrócić uwagę, jak Kidawa-Błońska tonuje rewolucyjne nastroje w partii. Ta kandydatura zostanie ogłoszona bardzo szybko, by nie dać czasu wewnętrznej opozycji. Pozamiatane na jedną albo na drugą stronę będzie do grudnia – mówi w rozmowie z „Wyborczą” anonimowo jeden z działaczy PO. 

Zobacz także

Inny, nie bez ironii, dodaje: „Schetyna musi wystawić kandydata, nim zaczną się porachunki. Opowiem, jak to będzie. Już za chwilę wyjdzie pan przewodniczący, obok kandydatka, z tyłu duże logo KO i ludzie machający partyjnymi chorągiewkami, może baloniki. Wszyscy będą się uśmiechać. Do tego przekaz – fantastyczny wynik Kidawy-Błońskiej, ponad 400 tys. głosów, najlepsze nazwisko do walki o prezydenturę, słowa przewodniczącego: Koledzy, zróbmy to razem!”.

Co z Donaldem Tuskiem?

Długo istniała w szeregach opozycji nadzieja, że po zakończeniu kadencji na stanowisku szefa Rady Europejskiej na polską scenę polityczną tryumfalnie wróci Donald Tusk. On sam, wielokrotnie pytany, nigdy wprost się do tej kwestii nie odniósł, jego odpowiedzi zawsze były wieloznaczne i wymijające.

Na tę chwilę prawdopodobieństwo, że były premier zechce zawalczyć o urząd głowy państwa, wydaje się coraz mniejsze. Zwłaszcza w kontekście doniesień, jakoby miał być głównym kandydatem na stanowisko szefa Europejskiej Partii Ludowej. 

Zobacz także

– Czy ja jestem człowiekiem, który może przekonać wątpiących? Nie wiem, wcale nie byłbym o tym tak bardzo przekonany. Przyjąłbym absolutnie bez żadnego żalu inną interpretację, że są kandydaci, którzy może budzą mniej entuzjazmu, ale na końcu wezmą więcej po tej stronie, która rozstrzygnie te wybory. Na pewno jest kilka nazwisk, które rokują nadzieję na zwycięstwo – powiedział w ostatnim wywiadzie dla TVN24 i Polsat News. 

RadioZET.pl/wyborcza./tvn24.pl