Jachira o całowaniu kobiet w ręce: naruszenie mojej cielesności, mnie to brzydzi

21.11.2019 19:32
Klaudia Jachira
fot. PAP

Nigdy w mojej karierze zawodowej nie spotkałam się z tak wielką potrzebą całowania po rękach. To jest naruszanie mojej strefy intymnej. Zróbmy coś - mówiła podczas czwartkowego posiedzenia kobiecej grupy parlamentarnej posłanka KO Klaudia Jachira. 

Jachira, która do Sejmu dostała z się warszawskiej listy Koalicji Obywatelskiej, wygłosiła podczas pierwszego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet przemówienie dotyczące obecnego od lat w polskiej kulturze zwyczaju całowania przez mężczyzn kobiet w ręce. 

Klaudia Jachira: mnie to brzydzi

- To jest takie na marginesie, trochę pół żartem, pół serio, bo mam świadomość, że są ważniejsze problemy, z jakimi Polki mają do czynienia. Ale to grono jest idealne, by poruszyć kwestię całowania rąk w Sejmie - rozpoczęła swoją mowę. Następnie kontynuowała: 

 - Przepraszam bardzo, szanowne panie, ja proszę o jakieś regulacje w tej sprawie. Ja nigdy w mojej karierze zawodowej nie spotkałam się z tak wielką potrzebą całowania po rękach. Szczególnie posłów prawicy, ale tak naprawdę z każdej opcji.

- To jest dla mnie naruszenie mojej cielesności. Mówi się, że molestowanie zaczyna się, gdy kobieta czuje dyskomfort. Ja go odczuwam. Staram się miażdżyć im te ręce w uścisku, żeby mi ich nie podnosili, ale nie odbierają tych sygnałów. Realnie mnie to brzydzi. Zróbmy coś z tym, błagam - zaapelowała. 

Poruszenie wśród posłanek, poparcie ze strony Lewicy

Sprawa wywołała poruszenie wśród obecnych na sali posłanek, które w większości zgodziły się, iż należy zrobić coś z tym - ich zdaniem - irytującym obyczajem. - Myślę, że wszystkie tego doznajemy, jesteśmy przeciw, to jest ważna sprawa - przyznała przewodząca obradom zespołu Wanda Nowicka z Lewicy.

W kampanii wyborczej wywołała skrajne emocje. Klaudia Jachira udziela się już przed zaprzysiężeniem.

Wtórowała jej koleżanka z klubu Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska: - Starszą koleżanką jestem, ale muszę przyznać, że ja już od wielu lat z tym walczę. Ściągam tę łapę w dół. Jak mam kumpla, którego lubię, to mu dam buziaka po prostu. Ale nie, żeby ktoś mnie zmuszał. To wcale nie jest okazywanie szacunku.

Eksperci od savoir-vivre komentują sprawę

A co o tym wszystkich sądzą eksperci od savoir-vivre? Ci przepytani przez stołeczną "Gazetę Wyborczą" podkreślają, że o ile w sytuacjach prywatnych może zostać uznane za dopuszczalne (w zależności od relacji łączących kobietę i mężczyznę), o tyle na poziomie zawodowym bądź biznesowym zwyczaj ten nie powinien funkcjonować. 

Zobacz także

- Pani posłanka Jachira ma trochę racji [...] W relacjach zawodowych doceniamy kompetencje, a nie płeć czy wiek - ocenia w rozmowie z "GW" Piotr Kłyk ze Szkoły Dobrych Manier. Podobny pogląd wyraziła trenerka etykiety Aleksandra Pakuła. 

- Grono kobiet, które oczekują całowania w rękę, chyba się zmniejsza z czasem. Ale nie zmienia się to, że to kobieta daje sygnał, że chce być pocałowana. Podaje rękę wyżej niż do zwykłego uścisku, grzbietem do góry. Jeśli podaje ją normalnie, trzeba uścisnąć, a nie całować. Nasi politycy mają z tym problem [...] Czy trzeba to kodyfikować na przykład w regulaminie Sejmu? Pewnie można. Ale osoba dobrze wychowana po prostu powinna wiedzieć, co wypada, a co nie. 

RadioZET.pl/warszawa.wyborcza.pl